W meczu wyjazdowym ORLEN Zastalu Zielona Góra w Ostrowie Wielkopolskim jednym z najbardziej wymownych wątków – obok samego wyniku – była efektywność wykorzystania minut. W tym kontekście szczególnie wybrzmiewa występ Dwight Wilson III, który w czternaście minut gry zdołał zaznaczyć swoją obecność w sposób niezwykle wyraźny.
14 punktów (6/10 za dwa, 2/3 z linii rzutów wolnych), 2 zbiórki, asysta, dwa wymuszone faule i wskaźnik EVAL na poziomie 12 – to statystyki, które na pierwszy rzut oka wpisują się w kategorię „solidnej zmiany”. Jednak dopiero osadzenie ich w kontekście meczu pozwala dostrzec, że była to zmiana o charakterze stabilizującym, momentami wręcz porządkującym grę pod koszem.
– Dwight dał dobrą zmianę – podkreślał po meczu trener Arkadiusz Miłoszewski. – Spodziewałem się, że to będzie dla niego dobry matchup, szczególnie przeciwko Reidowi. Dostał więcej minut i wykorzystał tę szansę. Może nie w pełni, bo nie ustrzegł się błędów, ale dał dobrą energię.
Co ciekawe, jego efektywność nie wynikała z dominacji fizycznej w klasycznym rozumieniu, lecz raczej ze specyficznego rytmu gry. – On robi wszystko w drugim tempie – zauważył szkoleniowiec Miłoszewski. – Czasami to jest nawet lepsze, bo jak ktoś gra za szybko, może się pogubić. A on ma swoje tempo i to dzisiaj wykorzystał pod koszem.
To „drugie tempo” można odczytać jako formę mikrostrategii – świadomego opóźnienia decyzji, które pozwala lepiej odczytać ustawienie obrony i znaleźć optymalne rozwiązanie. W praktyce przekładało się to na skuteczność w sytuacjach blisko obręczy oraz umiejętność wymuszania przewinień, nawet jeśli jego technika – jak przyznał trener – nie należy do najbardziej efektownych.
Sam zawodnik zwraca uwagę na inny wymiar swojego występu – proces adaptacji i budowania pozycji w zespole. – To była dla mnie szalona droga, przyjazd tutaj z Izraela, dużo niewiadomych – mówił Wilson. – Ale wszyscy przyjęli mnie z otwartymi ramionami. Trenerzy, zawodnicy, cały sztab – wszyscy mi pomagają i to jest proces.
– Koledzy z drużyny stawiają mnie w sytuacjach, w których mogę być skuteczny. Staram się pomagać na różne sposoby – punktami, zbiórkami, obroną. To wszystko buduje się na treningach – podkreślił zawodnik Zastalu.
Nie jest to, jak zaznacza trener, „zbawca wszystkich problemów pod koszem”, lecz raczej element rotacji, który zaczyna funkcjonować zgodnie z oczekiwaniami. W kontekście zbliżającej się końcówki sezonu zasadniczego takie występy nabierają szczególnego znaczenia.
Tym bardziej na uwagę zasługuje fakt, że jedna z akcji Dwighta Wilsona III została wybrana do TOP10 akcji 26. kolejki ORLEN Basket Ligi!
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
