Zastal Zielona Góra wygrał z Dinamo Bukareszt 95:93 w kolejnym spotkaniu fazy grupowej FIBA Europe Cup. Zielonogórzanie musieli mocno napracować się na zwycięstwo, a losy meczu ważyły się do ostatnich sekund. Po spotkaniu trener Arkadiusz Miłoszewski nie ukrywał zadowolenia z wygranej, ale zwrócił też uwagę na problemy, z którymi mierzy się jego drużyna. Szkoleniowiec podkreślił przede wszystkim znaczenie przygotowania mentalnego do intensywnego terminarza.
Nie da się ukryć, że spotkanie z rumuńskim zespołem dostarczyło kibicom sporo emocji. Dinamo długo pozostawało nieosiągalne i potrafiło wykorzystać słabsze momenty gospodarzy. Zastal ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale różnica zaledwie dwóch punktów pokazuje, jak niewiele dzieliło obie drużyny od zupełnie innego rozstrzygnięcia.
Trener Miłoszewski: „Mentalnie trzeba być przygotowanym na grę co trzy dni”
Trener Zastalu przyznał po meczu, że jego zespół zmaga się zarówno z problemami zdrowotnymi, jak i trudnościami natury mentalnej oraz fizycznej. Nie chciał jednak traktować napiętego terminarza jako usprawiedliwienia. Jego zdaniem zawodnicy muszą być gotowi na regularną grę co kilka dni. – Mamy swoje problemy – problemy i zdrowotne, i takie mentalno-fizyczne. Bo fizyka z jednej strony, ale myślę, że mental powoduje to, że możemy chodzić i narzekać, że za dużo trenujemy, że za mocno i że za dużo meczów. Nie. Mentalnie trzeba być przygotowanym, jeżeli jest się zawodowcem, i walczyć co trzy dni. I trzeba to robić, i można to robić – podkreślił Arkadiusz Miłoszewski.
Szkoleniowiec cieszył się przede wszystkim z tego, że Zielonogórzanie potrafili wrócić do spotkania i ostatecznie wywalczyć zwycięstwo. Jednocześnie przyznał, że Dinamo zaskoczyło jego drużynę skutecznością z dystansu.

DJ Burns zaskoczył skutecznością zza łuku
Miłoszewski zwrócił uwagę przede wszystkim na DJ Burnsa, który trafił trzy rzuty za trzy punkty. Było to o tyle zaskakujące, że, jak zauważył trener, przed tym spotkaniem zawodnik miał na koncie tylko jedno trafienie z dystansu w całym sezonie. – Troszkę nas dzisiaj zaskoczył zespół z Rumunii, bo nie są wybitnymi shooterami za trzy punkty. Jak się sprawdzi ich statystyki nie tylko w tym sezonie, ale i w poprzednich sezonach, to nie są to rzucający za trzy punkty, a tutaj zawodnik dzisiaj, DJ Burns, trafił nam trzy rzuty, gdzie do tej pory trafił jeden w całym sezonie – wyjaśnił szkoleniowiec.
Trener Dinama: „To był mecz, który mogliśmy wygrać”
Zupełnie inne emocje towarzyszyły trenerowi gości. Žydrūnas Urbonas pogratulował Zastalowi zwycięstwa, ale nie ukrywał rozczarowania, ponieważ jego drużyna miała realną szansę na wywiezienie z Zielonej Góry dwóch punktów. Szkoleniowiec Dinama wskazywał przede wszystkim na niewykorzystane sytuacje. Jego zespół miał okazje, by rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść, ale zawodził zarówno przy rzutach wolnych, jak i w prostych sytuacjach pod koszem. Trener wspomniał również o otwartym rzucie za trzy punkty, który mógł dać jego drużynie zwycięstwo.

Urbonas docenił także skuteczność Zastalu po przerwie. Zielonogórzanie trafiali trudne rzuty z dystansu, w tym próby z dużej odległości, a także lepiej wykorzystywali pozycje po podaniach. W pierwszej połowie Dinamo potrafiło ograniczyć najgroźniejszych strzelców gospodarzy, ale później straciło rytm w defensywie. – To był wielki bój i bardzo interesujący mecz. Dla kibiców to było świetne widowisko. Oczywiście, nie jesteśmy zadowoleni, bo przegraliśmy dwoma punktami. Mieliśmy szansę wygrać – przyznał trener Dinama.
Mimo porażki Urbonas nie zamierza rezygnować z walki o awans. Podkreślił, że jego zespół nadal ma szansę na przejście do kolejnej rundy, a dotychczasowe wyniki pokazują, że może rywalizować z każdym przeciwnikiem w grupie.
Relację z środowego meczu Zastalu Zielona Góra z Dinamo Bukareszt możesz przeczytać w artykule: Zastal odrobił 18 punktów i wygrał thriller z Dinamem! Końcówka trzymała w napięciu do ostatniej sekundy.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
