Zastal Zielona Góra w poprzednim tygodniu rozpoczął przygotowania do kolejnych rozgrywek. W poniedziałek, 24 sierpnia odbył się pierwszy media day, podczas którego mieliśmy okazję porozmawiać z Andym Mazurczakiem. Rozgrywający Zastalu opowiedział nam o wakacjach, nowych zawodnikach, celach zespołu, europejskich pucharach oraz o tym, co jego zdaniem było jednym z największych sukcesów poprzedniego sezonu.
Asia Nawlicka, Zastalowcy.pl: Andy, jak minęły Ci wakacje? W Twoim życiu trochę się zmieniło.
Andy Mazurczak, zawodnik Zastalu Zielona Góra: Wakacje były super. Oczywiście spędziłem czas z rodziną i kolegami, a także wyjechałem na wakacje z (obecnie – przyp. red.) narzeczoną. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z kolejnego kroku w naszym życiu.
Asia Nawlicka: Udało Ci się trochę odpocząć przed rozpoczęciem przygotowań?
Andy Mazurczak: Tak, byłem w domu w Chicago, gdzie spędzałem czas z rodzicami, narzeczoną, a także udało nam się polecieć do Nowego Jorku. Tam mieliśmy bardziej aktywny czas, bo przez tydzień bardzo dużo chodziliśmy. W Chicago natomiast było spokojniej – treningi, rodzina i spotkania z kolegami, których nie widziałem przez cały sezon.
Asia Nawlicka: Przed Wami wyjątkowy sezon. Nie tylko kolejna walka w Polskiej Lidze Koszykówki, ale również europejskie puchary. Jakie cele stawiacie sobie jako zespół? Czy kolejny raz czeka nas aż 7 meczów w finałach?
Andy Mazurczak: Oby tak, oby tak! (śmiech) Teraz mamy jednak duże wyzwanie. Gramy w pucharach i to nie tylko dla nas, dla zespołu i całego miasta czy klubu, ale również dla polskiej koszykówki. Wiemy, że te puchary nie zawsze wyglądały super dla polskiej koszykówki, więc chcemy zrobić jak najlepszą robotę, wygrywać jak najwięcej meczów i pokazać się z dobrej strony. Oczywiście, chcemy też dobrze zaprezentować się w lidze i utrzymać to, co zrobiliśmy w zeszłym roku, najlepiej jak najdłużej. Myślę, że finały i wicemistrzostwo były dużym sukcesem, ale dla całego klubu największym sukcesem była też frekwencja, którą mieliśmy w zeszłym sezonie. Chyba skończyliśmy na pierwszym miejscu w całej lidze. Chcemy to utrzymać i najlepiej już od pierwszego meczu zapełniać całą halę. Żeby to zrobić, musimy grać fajną koszykówkę i na pewno będziemy się starali robić to od początku. Zobaczymy, co będzie. Na pewno będzie to długi proces, ale wiemy, że efekty mogą przyjść później. I to też jest ważne.

Asia Nawlicka: W drużynie pojawiło się kilku nowych zawodników, ale są też tacy, którzy do nas wrócili. Spędziłeś z nimi już trochę czasu. Jak oceniasz tę nową grupę?
Andy Mazurczak: Myślę, że każdy, kto tutaj przyjechał, zna historię tego, co zrobiliśmy w zeszłym roku. Wie, do jakiego klubu i do jakiego miasta przyjechał, a także wie, jacy są nasi kibice i jaka jest hala. Nie chcę mówić tak, jak każda drużyna na całym świecie, że mamy świetną grupę, a za kilka miesięcy może się okazać, że jest inaczej, ale naprawdę myślę, że wszyscy, którzy tutaj przyjechali, są pozytywnie nastawieni. Nawet ci, którzy grali tutaj wcześniej, wiedzą, jak tutaj jest. Gdyby im się nie podobało, chyba nie podpisaliby kontraktu po raz drugi. Nowi zawodnicy też od razu się do nas dołączyli. Powoli się otwierają, bo dla nich jest to nowa sytuacja, ale myślę, że w tym roku, porównując do zeszłego, może być nam trochę łatwiej, skoro mamy wielu zawodników, którzy zostali. To jednak cały czas jest proces. Będziemy budować tę chemię i robić wszystko, żebyśmy czuli się dobrze nie tylko na parkiecie, ale również poza nim. Chcemy, żeby każdy przychodził na trening z uśmiechem na twarzy, bo to też jest ważne. Jesteśmy tutaj przez dziesięć miesięcy, więc lepiej być zadowolonym z siebie niż nie. To na pewno ułatwia pracę na parkiecie, bo po to tutaj jesteśmy – żeby grać w koszykówkę. Ale oczywiście ważne jest też budowanie relacji, które pomogą nam osiągnąć jak najwięcej sukcesów w sezonie.
Asia Nawlicka: W poprzednim sezonie kibice mogli wielokrotnie oglądać Was razem na parkiecie z Conley’em Garrisonem. Bywały momenty, kiedy Zastal z Wami dwoma na parkiecie był naprawdę trudny do zatrzymania. Teraz CG zostaje w Zielonej Górze. Macie zamiar to powtórzyć?
Andy Mazurczak: Tak, mam nadzieję, że oczywiście uda nam się to powtórzyć, a nawet zrobić to lepiej niż w zeszłym roku. Bardzo się cieszę z tego, że CG i jego cała rodzina znowu podpisali tutaj kontrakt. To świetny człowiek i świetna rodzina. Daje dużo siebie nie tylko dla siebie, ale dla całej drużyny i klubu. Chce wygrywać i to jest najważniejsze. Jestem bardzo dumny z niego i z tego, jak przeszedł przez cały poprzedni sezon. Super, że jest z nami. Myślę, że nie tylko ja i nie tylko klub, ale wszyscy są zadowoleni, że zostaje. Wiemy, co mamy robić, żeby wygrywać. Filip, Miłosz, Suli i inni zawodnicy też znają te emocje, które były jeszcze dwa miesiące temu. Chcemy to powtórzyć, ale tak jak mówię – to będzie proces. Na spokojnie. Będziemy robić wszystko dzień po dniu, żeby wyglądało to jak najlepiej.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
