Zastal Zielona Góra rozpoczął przygotowania do nowego sezonu 2026/27. Po wicemistrzostwie Polski Zielonogórzan czeka teraz jeszcze większe wyzwanie – oprócz rywalizacji w Polskiej Lidze Koszykówki zespół Arkadiusza Miłoszewskiego wraca do europejskich pucharów. Trener Zastalu w rozmowie z Zastalowcy.pl opowiedział o zmianach w składzie, przygotowaniu fizycznym zawodników, przyjeździe Tarza White’a oraz o tym, jak wymagający będzie początek sezonu.
Trzon zespołu został zachowany
W Zastalu tego lata doszło do kilku zmian kadrowych, ale najważniejsi zawodnicy z poprzedniego sezonu pozostali w Zielonej Górze. Zdaniem Arkadiusza Miłoszewskiego to może być jedna z największych przewag zespołu na początku nowych rozgrywek. – Z jednej strony dużo tych zmian, ale z drugiej strony trzon zespołu został zachowany. Jak sobie porównamy chociażby naszego przeciwnika w finale, Legię Warszawa, to tam było bardzo dużo zmian. My cieszymy się z tego, że udało się zatrzymać tych najważniejszych, których chcieliśmy. Nie wszystkich oczywiście się udało, bo czasami życie idzie w swoją stronę i nie uda się wszystkich zatrzymać – przyznaje trener.
Do Zielonej Góry trafili jednak nowi zawodnicy. Miłoszewski po pierwszych dniach wspólnej pracy jest pozytywnie nastawiony do nowych graczy nie tylko pod względem sportowym. – Ci, którzy przyjechali, myślę, że są wzmocnieniem. Są też dobrani charakterologicznie. Po tych kilku dniach już to widzę i czuję. Chociażby teraz jesteśmy świadkami tego, że zawodnicy ze sobą rozmawiają. Nie ma tak, że ktoś ucieka do szatni, bo już spieszy się do domu – mówi.
Trener zwraca także uwagę na to, że pierwsze oznaki dobrej atmosfery pojawiły się również poza halą. – Nawet jak był wolny dzień, widziałem niektórych zawodników razem ze sobą na kawie. Mówię o tych nowych graczach. To są takie plusy, które ciężko gdzieś zrobić treningiem, ale bardziej charakterami i tym, jak chłopaki zachowują się na treningu i poza nim. Na razie to cieszy – dodaje Miłoszewski.

Większość zawodników dobrze przygotowana
Pierwszym etapem przygotowań były między innymi badania, które miały pokazać, w jakiej formie zawodnicy wrócili po wakacjach. Trener Zastalu jest pozytywnie zaskoczony wynikami. – Mamy bazę, przede wszystkim wytrzymałości, ale też siły mięśni w różnych pozycjach. Wiemy też, czy zawodnicy są zdrowi. Myślę, że po tych badaniach jesteśmy w stanie stwierdzić, że wszyscy są zdrowi i wszyscy przystąpili do treningów – mówi.
Nie wszyscy przyjechali jednak w takiej oczekiwanej dyspozycji. – Może z tej całej grupy dwóch zawodników nie spełniło naszych oczekiwań co do przygotowania kondycyjnego, ale tutaj treningami to poprawimy. Natomiast resztą jestem pozytywnie zaskoczony, bo były bardzo dobre wyniki, szczególnie te kondycyjne. Na końcowy raport oczywiście czekamy od profesora i będziemy go analizować – tłumaczy szkoleniowiec Zastalu.
Miłoszewski podkreśla również, że zespół od początku pracuje bardzo intensywnie. Nie ma czasu na długie, spokojne wprowadzanie do sezonu.
Trazarien White dołączy do ekipy w przyszłym tygodniu
Do pełnego składu brakuje jeszcze Traza White’a. Według informacji przekazanych przez trenera zawodnik powinien pojawić się w Zielonej Górze pod koniec tego tygodnia. – Z tego, co wiem, to piątek albo sobota będzie już w Zielonej Górze. Czyli od przyszłego poniedziałku będzie z nami trenował. Ten tydzień będzie jeszcze bez niego – wyjaśnia Miłoszewski.
Późniejszy przyjazd Amerykanina był jednak zaplanowany i wynikał z decyzji samego szkoleniowca. – Na swoją prośbę, po rozmowie ze mną, dostał kilka dni więcej wolnego. Tak naprawdę skończył sezon na początku sierpnia, nie miał w ogóle przerwy i potrzebował pojechać do domu. Mam nadzieję, że zrobimy też szybkie badania medyczne i ortopedyczne. Tym bardziej że grał niedawno, a w ostatnim meczu nawet ponad trzydzieści minut, więc o zdrowie się nie martwię. Z charakterem też dobre rzeczy słyszałem. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało koszykarsko, kiedy przyjedzie – mówi trener.
Europa przyspieszy przygotowania
Nowością dla Zastalu w nadchodzącym sezonie będzie rywalizacja w europejskich pucharach. Zielonogórzanie poznali już swoich potencjalnych rywali, a wśród nich znajdują się między innymi zespoły z Węgier, Hiszpanii czy Belgii.
Miłoszewski przyznaje, że europejska rywalizacja wpłynęła również na sposób przygotowań zespołu. – Będą inne te przygotowania, bo wszystko przyspieszamy. Tak naprawdę nie robimy już takiego wejścia w treningi. Od razu jest taktyka ataku i obrony w tych ciężkich treningach – tłumaczy.
Szkoleniowiec zwraca również uwagę na znajome twarze, które Zastal może spotkać podczas europejskiej rywalizacji. – Pewnie spotkamy się ze swoimi starymi znajomymi. W Szolnokach na Węgrzech jest trener Larkas, który był w Sopocie. W Gironie gra Andrzej Pluta z Legii Warszawa i Aljaz Kunc z Torunia. To też są nasi starzy znajomi. W Ostendzie nie mamy nikogo, ale z Ostendą mamy historię, bo graliśmy z nimi w Lidze Mistrzów – przypomina.
Niewykluczone, że Zastal podczas tych rywalizacji spotka również Dwighta Wilsona. Wszystko zależy jednak od wyniku rywalizacji jego zespołu z Bukaresztem. – Super by było, gdyby przyjechał, bo to jest super gość z taką fajną energią. Bardzo bym się cieszył, gdyby tak było – przyznaje Miłoszewski.

Trzy miesiące grania co trzy dni
Europejskie puchary oznaczają dla Zastalu nie tylko dodatkowe mecze, ale przede wszystkim ogromne obciążenie. Jak podkreśla trener, kalendarz będzie wyjątkowo wymagający. – Tych meczów będzie bardzo dużo. Co trzy dni w październiku i listopadzie, praktycznie do przerwy reprezentacyjnej pod koniec listopada, gramy co trzy dni. Po przerwie znowu cały grudzień co trzy dni. Czekają nas więc bardzo intensywne, ciężkie trzy miesiące – zapowiada trener Zastalu. Dlatego teraz to ładowanie baterii jest bardzo, bardzo ważne – podsumowuje Arkadiusz Miłoszewski.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

1 pomyślał o „Arkadiusz Miłoszewski przed nowym sezonem: „Czekają nas bardzo intensywne, ciężkie trzy miesiące””