Okres przygotowawczy dobiegł końca. Zastal Zielona Góra ma za sobą ostatni poważny sprawdzian przed startem sezonu, a już za chwilę zacznie się granie o stawkę. Trener Arkadiusz Miłoszewski nie ukrywa, że turniej w Sopocie pokazał zarówno mocne strony jego zespołu, jak i elementy, nad którymi wciąż trzeba pracować.
Jednym z problemów, który dostrzega Miłoszewski, jest przede wszystkim stres związany ze zbliżającym się początkiem sezonu. – Jest trochę nerwowości przez to, że ta liga już startuje, zaraz jest za rogiem. Jest trochę niepewności, jest stres taki przedmeczowy, co mecz. To jest taki moment oczekiwania, wyczekiwania, co się wydarzy – przyznaje.
To jednak naturalny etap przygotowań. Teraz najważniejsze będzie przełożenie pracy wykonanej w ostatnich tygodniach na mecze o stawkę.
Zaczyna się koszykarski maraton
Zastal nie będzie miał zbyt wiele czasu, żeby spokojnie wejść w sezon. Po dwóch pierwszych meczach wyjazdowych Zielonogórzan czeka spotkanie z Legią Warszawa w hali CRS, a pomiędzy ligowymi pojedynkami rozpocznie się również rywalizacja w europejskich pucharach. – Wiemy, że ten sezon pędzi, bo za chwilę zaczynamy też Ligę Europy. Jedziemy na Węgry, za chwilę wracamy, jest Legia, więc czasu nawet nie będzie na to, żeby trenować – zauważa Miłoszewski.
W praktyce oznacza to, że Zastal bardzo szybko będzie musiał przestawić się z trybu treningowego na rytm meczowy. Kolejne spotkania będą pojawiały się niemal bez przerwy, a każdy następny mecz będzie wymagał szybkiego wyciągania wniosków z poprzedniego. – Trzeba być po prostu mentalnie przygotowanym na ciężką pracę. Myślimy oczywiście o pierwszym meczu tylko i wyłącznie. Jak tylko ten mecz rozegramy, już będziemy głowami przy meczu następnym i tak dalej, i tak dalej – zapowiada trener.
Taki rytm ma towarzyszyć drużynie co najmniej do końca roku. – Przynajmniej do końca grudnia będziemy bardzo, bardzo zajęci – dodaje.

„Musimy być mentalnie mocni”
Miłoszewski nie traktuje wniosków z ostatniego turnieju jako powodu do niepokoju. Wręcz przeciwnie – właśnie po to służy okres przygotowawczy, żeby przed pierwszym meczem o stawkę wiedzieć, nad czym jeszcze trzeba popracować. – Ten sprawdzian pokazał dobre i złe strony, ale to jest normalne na tym etapie. Myślę, że jak będziemy cierpliwi i będziemy mentalnie mocni, to sobie poradzimy z przeciwnościami, które na pewno spotkamy na naszej drodze – mówi szkoleniowiec Zastalu Zielona Góra.
Podobnie na sytuację patrzy Andy Mazurczak. Kapitan Zastalu podkreśla, że zespół jest gotowy, choć również zdaje sobie sprawę, że przed drużyną wciąż sporo pracy. – Jesteśmy gotowi. Mamy bardzo dużo do zrobienia – mówi Mazurczak. – Wierzymy w nas, wierzymy w to, co jest dla nas przygotowywane.
Pierwszy mecz w CRS? Już z Legią
Na powrót Zastalu do ligowej rywalizacji w Zielonej Górze kibice będą musieli poczekać do 9 października. Rywalem będzie Legia Warszawa, czyli zespół, z którym Zielonogórzanie rywalizowali w finale poprzedniego sezonu i finale Superpucharu Polski. Obydwa trofea trafiły w ręce Legionistów.
Zainteresowanie spotkaniem już teraz jest duże. – Na mecz z Legią bilety się rozchodzą. Spodziewamy się nawet kompletu. Cieszymy się bardzo. Nie możemy się doczekać powrotu od finału do naszej hali – mówi trener Miłoszewski.
Zanim jednak Zastal ponownie wybiegnie na parkiet CRS, czekają go dwa spotkania wyjazdowe. Sezon zacznie od walki o pierwsze ligowe punkty, a chwilę później przyjdzie czas na europejskie granie. W tym pierwszym miesiącu Zastalowcy rozegrają aż 9 meczów. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: Zastal w październiku zagra aż dziewięć meczów. Oto cały terminarz.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
