Zastal Zielona Góra nie zdołał przełamać niekorzystnej serii w starciach z Arriva Lotto Twardymi Piernikami Toruń. W sobotni wieczór gospodarze wygrali 87:71, kontrolując przebieg spotkania przez niemal całe 40 minut. Zielonogórzanie w pierwszej połowie utrzymywali kontakt z rywalami, ale nie znaleźli sposobu na odwrócenie losów meczu. O zwycięstwie Torunian zdecydowało przede wszystkim konsekwentne powiększanie przewagi w kolejnych odsłonach spotkania.
Dobry początek Zastalu, ale Toruń szybko odpowiedział
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu gospodarzy. Już w pierwszych sekundach Vasilije Gaddefors zakończył akcję efektownym alley-oopem, ale Zastal odpowiedział wsadem Jana Wójcika po podaniu Veljko Brkicia. Serb chwilę później dołożył blok w obronie, pokazując, że Zielonogórzanie nie zamierzają oddawać pola bez walki. Początek był wyrównany, choć obu zespołom zdarzały się straty i problemy ze skutecznością. Torunianie stopniowo zaczęli jednak wykorzystywać swoje okazje. Leon Sakota trafił spod kosza, a później dołożył punkty z linii rzutów wolnych. Zastal odpowiadał między innymi akcjami Gauthiera Denisa, który zakończył podanie Trazariena White’a alley-oopem, oraz punktami Beau Beecha i samego White’a.
W końcówce kwarty ważne punkty dla gospodarzy zdobywał także Hubert Lipiński. Zastal próbował utrzymać dystans, a Filip Matczak trafił spod kosza i wykorzystał rzut wolny po faulu. W ostatniej minucie Krzysztof Sulima zakończył akcję lay-upem po podaniu White’a. Po dziesięciu minutach toruński zespół prowadził jednak 17:15.
Torunianie odskoczyli przed przerwą
Druga kwarta rozpoczęła się od trójki Beau Beecha, która dała Zastalowi prowadzenie 18:17. Gospodarze szybko odpowiedzieli jednak rzutem z dystansu Bena Vander Plasa. Zielonogórzanie mieli problemy z ograniczeniem ataków rywali, a Torunianie coraz częściej znajdowali drogę do kosza po akcjach dwójkowych i wejściach pod obręcz. Szczególnie aktywny był Kacper Kilps, który zdobywał punkty po indywidualnych akcjach i zagraniach nad obręczą. Zastal próbował odpowiadać – Beech trafił kolejną trójkę, a Filip Matczak i Gauthier Denis dokładali punkty z gry. Ważne było również zaangażowanie Veljko Brkicia na tablicach. Po jego zbiórce w ataku Matczak zakończył akcję lay-upem.
Jednak na koniec pierwszej połowy gospodarze ponownie przejęli inicjatywę. Denis trafił za trzy po podaniu Garrisona, ale Torunianie odpowiadali kolejnymi skutecznymi akcjami. Po 20 minutach Twarde Pierniki prowadziły 44:36, wygrywając drugą kwartę 27:21.

Zastal próbował gonić, ale Twarde Pierniki utrzymywały przewagę
Po zmianie stron Zielonogórzanie szukali sposobu na zmniejszenie strat. Trazarien White zdobywał punkty po rzutach z półdystansu, a Veljko Brkić kończył akcje pod koszem. W jednej z nich wykorzystał podanie White’a i zdobył punkty po alley-oopie. Zastal nie potrafił jednak przełożyć pojedynczych udanych zagrań na dłuższą serię. Toruński zespół odpowiadał przede wszystkim grą zespołową. Gospodarze wykorzystywali błędy Zastalowców, a po przechwycie i szybkiej akcji potrafili ponownie powiększyć prowadzenie. Ważne punkty zdobywali Gaddefors i Vander Plas, a pod koszem skuteczny był także Dariusz Kulig. Zastal miał swoje szanse – Brkić trafiał z linii rzutów wolnych, a Matczak kończył akcje po zbiórkach w ataku. Nie wystarczyło to jednak, by odrobić straty.
W ostatnich minutach trzeciej kwarty gospodarze utrzymywali bezpieczny dystans. Natomiast po 30 minutach gry na tablicy widniał wynik 64:52.
Ostatnia próba Zastalu nie wystarczyła
Czwarta kwarta rozpoczęła się dla Zastalowców od kolejnej straty. Torunianie wykorzystali błąd Conley’a Garrisona, a Dariusz Kulig przechwycił piłkę i chwilę później obsłużył podaniem Pawła Sowińskiego, który zakończył akcję alley-oopem. Następnie Ryan Cowels trafił za trzy, powiększając prowadzenie gospodarzy do 17 punktów – 69:52. Zastal próbował jeszcze odpowiedzieć. Zielonogórzanie szukali punktów w szybkich atakach i po zbiórkach ofensywnych, ale nie potrafili zatrzymać rozpędzonych gospodarzy. Toruńska ekipa kontrolowała tempo, a kolejne trafienia Kuliga i Cowelsa pozwalały jej utrzymywać bezpieczną przewagę. W końcówce Zastal zdobywał punkty między innymi po akcjach Garrisona i rzutach wolnych Jakuba Galewskiego, ale różnica pozostawała zbyt duża, by realnie zagrozić zwycięstwu Twardych Pierników.
Ostatnią kwartę gospodarze wygrali 23:19, a całe spotkanie 87:71. Torunianie prowadzili przez 37 minut i 50 sekund, podczas gdy Zastal był na prowadzeniu zaledwie przez 46 sekund. Dla Zielonogórzan to kolejny nieudany wyjazd do Torunia i kolejny mecz, w którym nie udało się przełamać serii bez zwycięstwa z Twardymi Piernikami.

Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – Zastal Zielona Góra 87:71 (17:15, 27:21, 20:16, 23:19)
Twarde Pierniki: Gaddefors 18, Kulig 18, Sakota 16, Kilps 12, Vander Plas 7, Cowels III 6, Cousins 6, Lipiński H. 2, Sowiński 2.
Zastal: White 23, Beech 15, Matczak 8, Denis 6, Brkić 6, Garrison 5, Wójcik 4, Sulima 2, Galewski 2.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

3 przemyślenia na temat „Twarde Pierniki przerwały serię Zastalu. Zielonogórzanie przegrali w Toruniu”