Do grafiki wykorzystano zdjęcie z Instagrama @woll15
Jesienią 2024 roku hala CRS ponownie usłyszała charakterystyczne „Let’s go!” wypowiadane z pasją przez Waltera Hodge’a – jednego z najbardziej uwielbianych graczy w historii zielonogórskiej koszykówki. Całkiem możliwe jest to, że i w sezonie 2025/2026 Portorykańczyk ponownie założy koszulkę Zastalu.
Ikona powróciła na ratunek
Walter Hodge, mający już 38 lat, związał się z Orlen Zastalem Zielona Góra pod koniec października 2024 roku. Po ponad dekadzie od ostatniego meczu w zielonogórskich barwach, wrócił do klubu, w którym święcił największe sukcesy – zdobywał medale, był dwukrotnym MVP sezonu zasadniczego i zyskał status legendy, czego symbolem było zastrzeżenie numeru „15”.
Choć jego powrót był krótkoterminowy – miał pomóc drużynie w kryzysie i zastąpić kontuzjowanych zawodników – to we wszystkich 12 meczach dał z siebie wszystko. Zastal wygrał 7 z tych spotkań, a Hodge był liderem nie tylko na parkiecie, ale i poza nim. Został nawet wybrany MVP 14. tygodnia rozgrywek po meczu ze Spójnią Stargard, gdy zdobył 17 punktów (6/6 za 2) oraz dołożył 12 asyst, 2 zbiórki i blok, osiągając eval 27.
„Wracam do domu”
Zielona Góra jest dla Hodge’a czymś więcej niż klubem. – Czekałem wiele lat, by tu wrócić. Tu stałem się lepszym zawodnikiem i dorosłem jako człowiek – mówił Walter na październikowej konferencji prasowej. – To mój dom.
Portorykańczyk nie ukrywał też, że to powrót z serca, a nie dla pieniędzy. Zrezygnował z udziału w lukratywnym turnieju w Afryce, by wspomóc swój dawny klub. Dla kibiców był to powrót jak z filmu – ich idol znów pojawił się na parkiecie, znów rozdawał autografy i pozował do zdjęć, jak przed laty.
Czy Hodge zagra w sezonie 2025/2026?
Oficjalnie Hodge wrócił do Portoryko w styczniu 2025 roku, gdzie miał podpisaną umowę. Mimo to już wtedy pojawiły się głosy, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w Polsce. W jednym z ostatnich wywiadów sam przyznał, że chciałby zostać tutaj na dłużej.
Jego fizyczna forma, doświadczenie i charyzma wciąż czynią go ważnym ogniwem każdego zespołu. W sezonie 2024/2025 notował średnio 8,8 punktu i 5 asyst na mecz, przy imponującej skuteczności z rzutów wolnych – 91,2%.
W Zastalu nikt nie wyklucza, że Portorykańczyk ponownie zawita do Winnego Grodu, choćby tylko na część sezonu 2025/2026. Jego obecność to nie tylko wartość sportowa, ale i ogromne emocjonalne wsparcie dla kibiców i drużyny.
Co na to trener?
O możliwy powrót Waltera Hodge’a zapytałam nowego szkoleniowca Orlenu Zastalu Zielona Góra Arkadiusza Miłoszewskiego. Jak się okazuje, trener nie wyklucza takiej opcji, chociaż sam nie rozmawiał jeszcze ani z Walterem, ani z jego agentem. Mówił jednak, że taka rozmowa na pewno się odbędzie, a dużo w tej kwestii będzie zależeć od samego zawodnika.
– Myślę, że sportowo może nie, chociaż w tych ostatnich meczach Walter bardzo pomógł drużynie, natomiast marketingowo dla kibiców był to strzał w dziesiątkę – podsumowywał występy Portorykańczyka trener Miłoszewski. – Czy w tym sezonie tak będzie? Zależy to od wielu czynników m.in. od tego, czy Walter będzie chciał.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
