W niedzielny wieczór w Centrum Rekreacyjno-Sportowym Zastal Zielona Góra podjął niepokonaną dotąd w sezonie Legię Warszawa. Mecz zapowiadał się jako jedno z największych wyzwań domowych zielonogórzan – i faktycznie od pierwszych minut było jasne, że rywal nie zamierza zwalniać tempa. Ostatecznie Zastalowcy przegrali 71:88, choć momentami próbowali wracać do gry i szukać swoich serii punktowych.
Dobry start, zimny prysznic po chwili
Spotkanie zaczęło się dla gospodarzy obiecująco. Zastal rozpoczął od 3:0, później utrzymywał wynik na styku, a pierwszą kwartę zakończył z niewielką stratą (17:21). To była najbardziej wyrównana część meczu, w której gospodarze wykorzystali kilka dobrych akcji Conleya Garrisona i Patricka Cartiera.
Druga kwarta okazała się jednak trudniejsza. Legia zaostrzyła grę w obronie, wytrąciła Zastalowców z rytmu i wymusiła serię niecelnych rzutów. Zastal zdobył tylko 11 punktów, a rywale konsekwentnie punktowali w kontratakach i z półdystansu. Do przerwy na tablicach mieliśmy wynik 28:42 – różnica zaczęła być wyraźna.
Próba pogoni w trzeciej kwarcie
Po zmianie stron Zastal wszedł na parkiet z większą energią. Cartier i Garrison odpalili kilka pewnych trafień, a gospodarze zaczęli grać szybciej, skuteczniej i agresywniej na tablicach. Trzecią kwartę Zastal wygrał 22:21, skracając dystans i przywracając nadzieję kibicom wypełniającym halę CRS. Choć dystans pozostawał duży, drużyna Arkadiusza Miłoszewskiego pokazała charakter i wolę walki.
Legia utrzymała kontrolę
Ostatnia kwarta nie przyniosła jednak przełomu. Legia – już tradycyjnie w tym sezonie – zagrała mądrze, spokojnie i skutecznie punktowała po dobrze rozegranych akcjach. Legioniści mieli przewagę fizyczną, szeroką rotację i aż 35 punktów z ławki (przy 14 Zastalu), co okazało się jednym z kluczowych elementów spotkania. Goście prowadzili przez blisko 34 minuty meczu i ani nie oddali kontroli nad wynikiem do końca meczu.
Liderzy i statystyki
Najlepszym punktującym Zastalu był Conley Garrison, który rozegrał jeden z najlepszych meczów w tym sezonie – 20 punktów (7/11 rzutów z gry) i 8 zbiórek. Świetnie zaprezentował się również Patrick Cartier – 19 punktów (8/11 rzutów z gry) i kilka ważnych penetracji. Stały poziom zaprezentował Andrzej Mazurczak (8 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty), choć Legia skutecznie ograniczała jego wejścia pod kosz.
Najlepsi w Legii: Jayvon Graves – 21 punktów, 5 asyst, 7 zbiórek, Andrzej Pluta – 18 punktów, Shane Hunter – 10 punktów, 3/3 z gry i Carl Ponsar – 8 punktów, 7 zbiórek, 3 asysty.
Zastal lepiej radził sobie w „pomalowanym” (34 punkty przy 36 Legii), zebrał 21 piłek w ataku i miał aż 11 punktów z drugiej szansy, ale to nie wystarczyło, aby zatrzymać stołeczny zespół.
Zastal Zielona Góra – Legia Warszawa 71:88 (17:21, 11:21, 22:28, 21:18)
Zastal: Garrison 20, Cartier 19, Mazurczak 8, Sulima 5, Maughmer 5, Fayne 5, Matczak 4, Woroniecki 3, Sitnik 1, Kowacki 1, Szumert 0.
Legia: Graves 21, Pluta 18, Kolenda 9, Thompson 9, Hunter 10, Ponsar 8, Czapla 6, Tomaszewski 4, Wilczek 3, Silinš 0.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
