Zastal Zielona Góra nie wykorzystał dobrej pierwszej połowy i przegrał wyjazdowe spotkanie 9. kolejki ORLEN Basket Ligi z Arriva Lotto Twardymi Piernikami Toruń 81:95. Zielonogórzanie przez blisko 28 minut kontrolowali przebieg meczu, jednak po przerwie to gospodarze przejęli inicjatywę i systematycznie budowali przewagę, której Zastal nie był już w stanie odrobić.
Początek spotkania należał do gości. Zastal od pierwszych minut grał uważnie w obronie i skutecznie w ataku, a punkty zdobywali m.in. Andrzej Mazurczak oraz Conley Garrison. Zielonogórzanie dobrze radzili sobie w szybkim ataku i po pierwszej kwarcie prowadzili 23:20. Choć Toruń próbował odpowiadać rzutami Taylera Personsa, to Zastal sprawiał wrażenie zespołu bardziej poukładanego.
Druga kwarta miała bardzo podobny przebieg. Zastal długo utrzymywał minimalną przewagę, a gra obydwu zespołów była wyrównana i intensywna. Zielonogórzanie potrafili odpowiedzieć na każdy zryw gospodarzy i nie pozwalali rywalom na dłuższą serię punktową. Po dwudziestu minutach gry Zastal prowadził 49:43 i mógł z optymizmem patrzeć na dalszą część spotkania.
Po przerwie obraz gry uległ jednak wyraźnej zmianie. Gospodarze rozpoczęli trzecią kwartę bardzo agresywnie, poprawili defensywę i zaczęli częściej punktować spod kosza. Twarde Pierniki wykorzystywały przewagę fizyczną w „pomalowanym”, gdzie zdobyły aż 40 punktów w całym meczu. Zastal z kolei zaczął mieć problemy ze skutecznością i coraz częściej tracił piłkę. Choć zielonogórzanie jeszcze przez chwilę utrzymywali prowadzenie, to w końcówce tej części gry Toruń wyszedł na prowadzenie 68:65.
Czwarta kwarta całkowicie należała do gospodarzy. Arriva Lotto Twarde Pierniki narzuciły swoje tempo, zdobywały punkty z kontry i skutecznie wykorzystywały błędy Zastalu. Kluczową postacią był Tayler Persons, który nie tylko punktował, ale również napędzał grę swojego zespołu. Zielonogórzanie nie byli już w stanie nawiązać walki – brakowało skuteczności, a straty przekładały się na łatwe punkty rywali. Ostatecznie Toruń wygrał czwartą kwartę 27:16 i całe spotkanie 95:81.
Najlepszym strzelcem Zastalu był Conley Garrison, który zdobył 17 punktów. Po stronie gospodarzy liderem był Tayler Persons z 24 punktami, a solidne wsparcie zapewnili również Noah Thomasson i Aleksandar Langović.
Zastal po raz kolejny zapłacił wysoką cenę za słabszą drugą połowę. Choć przez większość meczu zielonogórzanie potrafili kontrolować wydarzenia na parkiecie, to po przerwie zabrakło skuteczności, konsekwencji w obronie i odpowiedzi na rosnącą intensywność gospodarzy.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
