Od 19 do 22 lutego w Arenie Sosnowiec rozegrany zostanie turniej finałowy Pekao S.A. Pucharu Polski 2026. W grze pozostaje osiem najlepszych zespołów ORLEN Basket Ligi po pierwszej rundzie sezonu. Każdy przyjeżdża z jednym celem – zdobyć trofeum. Tu nie ma miejsca na kalkulacje. Puchar jest tylko jeden.
W turnieju zagrają: WKS Śląsk Wrocław, AMW Arka Gdynia, Energa Trefl Sopot, King Szczecin, Górnik Zamek Książ Wałbrzych, Dziki Warszawa, Legia Warszawa oraz ORLEN Zastal Zielona Góra.
Zastalowcy w ćwierćfinale trafili na King Szczecin, ale w przypadku awansu mogą zmierzyć się praktycznie z każdym zespołem z ligowej czołówki. I to najlepiej pokazuje skalę wyzwania.
Aktualna siła ligi – tabela po 20 kolejkach
Choć o awansie do Pucharu decydowała tabela po 15 kolejkach, dziś większość drużyn ma rozegranych już 20 spotkań. Liderem ligi jest obecnie King Szczecin (14-6), tuż za nim Energa Trefl Sopot oraz Legia Warszawa (po 13-7). ORLEN Zastal Zielona Góra z bilansem 11-9 zajmuje 7. miejsce i pozostaje w realnej walce o czołową szóstkę. To oznacza, że turniej w Sosnowcu to nie tylko walka o trofeum, ale też sprawdzian przed kluczową częścią sezonu.
Ćwierćfinały – starcia bez marginesu błędu
Energa Trefl Sopot – Legia Warszawa
Trefl to jedna z najbardziej ofensywnych drużyn ligi – 88,2 punktu na mecz i aż 22,4 asysty. Grają szeroko, szybko, skutecznie zza łuku (37%).
Legia opiera się na stabilności – 84 punkty średnio, 56,7% skuteczności za dwa i solidnej defensywie. To starcie organizacji gry z ofensywną płynnością.
AMW Arka Gdynia – Górnik Zamek Książ Wałbrzych
Arka to drużyna balansu – 84,5 punktu na mecz i bardzo dobra skuteczność za trzy (37,5%). Potrafi grać tempem, ale też kontrolować rytm.
Górnik to z kolei zespół fizyczny, walczący na tablicach. Nie imponuje skutecznością z dystansu (27,6%), ale nadrabia twardą grą i rzutami wolnymi.
WKS Śląsk Wrocław – Dziki Warszawa
Śląsk to jedna z najbardziej kompletnych ekip w stawce – 88,9 punktu na mecz, 57,7% skuteczności za dwa i wysoki wskaźnik EVAL (102,4).
Dziki Warszawa są ofensywnie bezkompromisowi i potrafią narzucić wysokie tempo. To może być najbardziej dynamiczny ćwierćfinał całego turnieju.
King Szczecin – ORLEN Zastal Zielona Góra
Lider tabeli kontra drużyna, która potrafi grać swoją koszykówkę niezależnie od rywala. King zdobywa średnio 83,2 punktu i bazuje na fizyczności oraz stabilnej obronie.
ORLEN Zastal Zielona Góra notuje 85,3 punktu na mecz, 56,6% skuteczności za dwa i 35,1% skuteczności za trzy. Zastalowcy są jedną z lepiej dzielących się piłką drużyn w lidze (19,6 asysty).
Jeśli Zastal zagra swoją koszykówkę – szybkie decyzje, rytm w ataku, skuteczność z półdystansu i kontrola tempa – może być groźny dla każdego.
Puchar rządzi się swoimi prawami
Turniej finałowy to cztery dni i trzy potencjalne mecze. Bez rewanżu. Bez poprawki. Jedno słabsze 10 minut może zakończyć marzenia. Historia Pucharu Polski wielokrotnie pokazywała, że faworyci nie zawsze wygrywają. Często decyduje dyspozycja dnia, rotacja, zdrowie, a czasem jeden rzut w końcówce. Dlatego choć tabela wskazuje liderów, w Sosnowcu wszystko zaczyna się od zera.
Jeśli zielonogórzanie przejdą Kinga Szczecin, w półfinale czeka zwycięzca pary WKS Śląsk – Dziki Warszawa. W finale potencjalnie każda z drużyn z drugiej części drabinki.
Jedno jest pewne – w Arenie Sosnowiec czekają cztery dni koszykarskich emocji. A dla kibiców Zastalu jedno pytanie pozostaje otwarte: czy to właśnie Zastalowcy złapią w Sosnowcu wiatr w żagle?
„Puchar rządzi swoimi prawami”. Andy Mazurczak gotowy na Szczecin i powrót do gry
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

1 thought on “Pekao S.A. Puchar Polski 2026. Osiem drużyn, cztery dni, jeden cel”