Przed startem turnieju Pekao S.A. Pucharu Polski porozmawiałam z Chavaughnem Lewisem. Lider ofensywy ORLEN Zastalu Zielona Góra mówi o nastawieniu przed ćwierćfinałem, przygotowaniach, atmosferze w drużynie i życiu w Polsce.
Jak się czujesz przed Pucharem?
– Czuję się świetnie. To będzie naprawdę świetny turniej. Zagrają w nim wszystkie najlepsze drużyny. To szansa – nie mamy nic do stracenia, a tak wiele do zyskania. To okazja, żeby wyjść na parkiet, dobrze się bawić, cieszyć się grą i jak najlepiej wykorzystać ten turniej.
Jak wyglądają przygotowania? Możecie zagrać nawet trzy mecze, ale to chyba pierwszy jest najważniejszy.
– Dla mnie przygotowania wyglądają tak samo jak przed każdym innym meczem. Każde spotkanie, które graliśmy wcześniej, było tak samo ważne jak mecz pucharowy. Przygotowuję się w ten sam sposób. Wiem, że jako drużyna robimy to samo. Jedyna różnica jest taka, że to Puchar, więc będzie trochę bardziej ekscytująco. Ale przygotowujemy się tak samo i wychodzimy po zwycięstwo.
Podczas turnieju są też konkursy – wsadów i rzutów za trzy. Ciebie w nich nie ma. Dlaczego?
– Pozwalam młodszym chłopakom się tym nacieszyć. W lidze jest wielu bardzo atletycznych zawodników i dobrych strzelców. To będzie fajne. Tym razem będę siedział z boku i oglądał. Miałem już swój czas w konkursie wsadów, więc teraz będzie przyjemnie popatrzeć, jak to się potoczy.

A jak podoba Ci się życie w Polsce? Wiem, że Twoja rodzina jest też tutaj od niedawna.
– To trochę tak, że im człowiek jest starszy, tym bardziej skupia się na innych rzeczach niż sama rozrywka. Dla mnie to przede wszystkim spędzanie czasu z rodziną. Dużo czasu jestem na hali, a kiedy nie jestem na hali – jestem z rodziną. Staram się jak najlepiej wykorzystać ten czas. Wciąż szukam jakichś form rozrywki w Zielonej Górze, znajduję jakieś miejsca do gry w bilard. Nie lubię imprezować, więc to bywa trudne. Ale spędzam dużo czasu z rodziną. To wszystko.
Mamy taki okres, że nie mogę nie zapytać Cię to Twoje zdrowie. Jak czujesz się ogólnie? Narzekasz na jakieś urazy?
– Nie, czuję się świetnie. Gram dla tego klubu, przy takich kibicach, którzy nas wspierają. Uwielbiam tę atmosferę. Chemia w drużynie jest bardzo dobra, nie ma na co narzekać. Jestem po prostu wdzięczny, że mogę robić to, co kocham, w takim środowisku. Czuję się znakomicie. Wszystko jest w porządku.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

1 thought on “Chavaughn Lewis przed Pucharem Polski: „Nie mamy nic do stracenia, a tak wiele do zyskania””