ORLEN Zastal Zielona Góra przygotowuje się do kolejnego ligowego spotkania. W czwartek, 2 kwietnia, do hali CRS przyjadą Czarni Słupsk. Dla Zielonogórzan będzie to nie tylko okazja do rewanżu za ostatnie niepowodzenia, ale przede wszystkim szansa na przełamanie i powrót na zwycięską ścieżkę.
Choć w pierwszej rundzie Zastal wygrał w Słupsku bardzo wysoko, trener Arkadiusz Miłoszewski podkreśla, że tamten mecz nie ma większego znaczenia w kontekście nadchodzącego spotkania. – Wiemy, że to jest zupełnie nowy zespół – nowi zawodnicy, nowy trener, nowy system. Spodziewamy się kolejnego zaciętego meczu w naszej hali – zaznaczył szkoleniowiec.
Sytuacja Zastalu w tabeli (10. miejsce, bilans 12-12) sprawia, że każde kolejne spotkanie nabiera dodatkowego znaczenia. Zielonogórzanie wciąż walczą o miejsce w fazie play-off lub przynajmniej w turnieju play-in, dlatego punktów nie mogą już tracić. – Chcemy w końcu przełamać tę passę i wygrać w dobrym stylu – podkreślił Miłoszewski.
Trener odniósł się również do ostatniego meczu przeciwko Twardym Piernikom Toruń. Choć Zastal przegrał to spotkanie, szkoleniowiec dostrzega pewne pozytywy, na których drużyna może budować przed starciem z Czarnymi. – Nie ma usprawiedliwienia, bo to jest przegrany mecz. Natomiast była lepsza energia, na którą zwróciłem uwagę i mam nadzieję, że taką zachowamy w meczu ze Słupskiem – powiedział.
Kluczowe dla losów czwartkowego spotkania może okazać się połączenie tej energii z większą skutecznością w ataku. – Dołożymy do tego skuteczność i mam nadzieję, że wygramy, bo potrzebujemy tych zwycięstw, żeby dalej liczyć się w walce o play-off lub play-in – dodał trener Zastalu.
Czwartkowe spotkanie zapowiada się więc jako kolejne starcie o dużą stawkę. Zastal zagra nie tylko o punkty, ale także o przełamanie i odbudowanie pewności siebie przed decydującą częścią sezonu.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
