Ponad cztery tysiące sprzedanych biletów, wsparcie zielonogórskich kibiców i chęć rehabilitacji po ostatnim spotkaniu w Hiszpanii. Zastal Zielona Góra szykuje się do kolejnego ligowego wyzwania, a w sobotę na parkiecie hali CRS zmierzy się z Anwilem Włocławek. Filip Matczak i Andy Mazurczak podkreślają, że gospodarze chcą nie tylko walczyć o zwycięstwo, ale też pokazać koszykówkę, z którą kibice mogą się utożsamiać.
Zastal liczy na wsparcie kibiców
Sobotnie spotkanie zapowiada się na ważny sprawdzian dla Zielonogórzan. Zastal wraca przed własną publiczność, a zainteresowanie meczem jest duże. Dla zawodników atmosfera w hali może mieć duże znaczenie. – Chcemy grać jak najlepszą koszykówkę na własnym parkiecie. Wiemy, że Włocławek w ostatnim czasie wszystkie mecze gra bardzo na styku, więc w sobotę może też tak być, ale to my chcemy odnieść tu zwycięstwo, obronić swój parkiet i dać radość naszym kibicom – zapowiedział Matczak.
Zawodnik zwrócił również uwagę na potrzebę szybkiej odpowiedzi po ostatnim występie zespołu w Hiszpanii. Zastal chce zrekompensować kibicom tamto spotkanie i wrócić na właściwe tory. Własny parkiet oraz wsparcie trybun mają pomóc drużynie w realizacji tego celu.

Andy Mazurczak: „Liczy się nie tylko wynik”
Przed meczem z Anwilem ważna będzie także reakcja zespołu na trudny terminarz i ostatnie doświadczenia. Andy Mazurczak nie zamierza jednak szukać usprawiedliwień w podróżach czy liczbie rozgrywanych spotkań. Jak podkreślił, występy w polskiej lidze i europejskich pucharach są częścią wyzwania, którego drużyna chciała się podjąć. – To nie jest wymówka, że teraz jest ciężko, że są te podróże i wszystkie mecze. To jest powód, dla którego gramy – żeby rozgrywać tak dużo spotkań, nie tylko w polskiej lidze, ale też w Europie – zaznaczył Mazurczak.
Kapitan Zastalowców podkreślił również, że zespół musi wyciągnąć wnioski z ostatniego meczu. Sam rezultat nie jest jedynym wyznacznikiem postępu. Równie ważne pozostaje to, jak drużyna prezentuje się na parkiecie, czy walczy do końca i nie odpuszcza rywalom. – Oczywiście chcemy wygrywać wszystkie mecze, ale nie chodzi tylko o wygrane czy przegrane, lecz także o styl. Chcemy być drużyną, która walczy przez czterdzieści minut, nie oddaje i nie odpuszcza. Chcemy tak wyglądać przez większość sezonu – mówił.
Ważny test przed niemal pełną halą
Spotkanie z Anwilem będzie okazją, by sprawdzić, jak Zastal zareaguje na ostatnie niepowodzenie i czy przełoży wyciągnięte wnioski na grę. Mazurczak zwrócił uwagę, że szczególnie istotne będzie to w meczu rozgrywanym przed własną publicznością. – To bardzo ważny mecz dla nas. Zobaczymy, jak zareagujemy po ostatnim spotkaniu, szczególnie u siebie. Mam nadzieję, że hala będzie pełna. Nie możemy doczekać się tego meczu i myślę, że to będzie bardzo dobry i ważny test dla nas – podsumował kapitan.
Zastal ma więc przed sobą dwa zadania – walczyć o zwycięstwo z Anwilem i pokazać na parkiecie charakter, o którym mówią jego zawodnicy. Przy tak dużym zainteresowaniu kibiców Zielonogórzanie będą mieli dodatkową motywację, by w sobotę dać swoim fanom powody do radości.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
