Po zwycięstwie nad GTK Gliwice Zastal Zielona Góra wraca do rywalizacji w PGE Basket Lidze przed własną publicznością. W sobotę, 24 października do Zielonej Góry przyjedzie Anwil Włocławek, który w poprzedniej kolejce przegrał z Legią Warszawa zaledwie jednym punktem. Przed zespołem Arkadiusza Miłoszewskiego kolejne wymagające spotkanie, w którym kluczowe mogą okazać się skuteczność z dystansu, walka na tablicach i ograniczenie poczynań liderów rywali.
Zastal ma za sobą zwycięstwo 84:76 nad GTK Gliwice. Zielonogórzanie musieli odrabiać straty, ale w decydującej fazie spotkania przejęli kontrolę i dopisali do ligowego dorobku kolejną wygraną. Kilka dni później w FIBA Europe Cup przegrali jednak na wyjeździe z Gironą 68:109, dlatego sobotni mecz będzie okazją do potwierdzenia, że w krajowych rozgrywkach potrafią utrzymać dobrą dyspozycję.
Anwil również będzie chciał odpowiedzieć po niepowodzeniu. W ostatnim spotkaniu ligowym Włocławianie przegrali z Legią Warszawa 72:73. Można więc spodziewać się zespołu, który przyjedzie do Zielonej Góry z zamiarem szybkiego powrotu na zwycięską ścieżkę.

Ofensywa Zastalu kontra walka Anwilu pod koszem
Statystyki z początku sezonu pokazują, że Zastal ma większy potencjał punktowy. Zielonogórzanie zdobywają średnio 94,3 punktu na mecz, podczas gdy Anwil notuje ich 79,7. Różnicę widać również w rzutach za trzy punkty – Zastal trafia średnio 12,7 trójki na spotkanie przy skuteczności 42,7%, a Anwil ma na koncie średnio 5,7 celnego rzutu z dystansu i trafia tylko 26,6% prób. To jeden z elementów, który gospodarze mogą wykorzystać. Jeśli Zielonogórzanie będą dobrze kreować pozycje rzutowe i utrzymają skuteczność zza łuku, mogą zmusić obronę Anwilu do rozciągnięcia ustawienia i otworzyć sobie więcej miejsca w ataku.
Nie oznacza to jednak, że goście nie mają argumentów. Anwil traci średnio 79,3 punktu na mecz, a Zastal pozwala rywalom zdobywać średnio aż 89,3. Włocławianie będą więc chcieli ograniczyć ofensywę gospodarzy i nie dopuścić do tego, by mecz zamienił się w wymianę punktowych serii.
Zbiórki mogą być kluczowe
Jednym z największych wyzwań dla Zastalu będzie walka na tablicach. Anwil zbiera średnio 38,3 piłki na mecz, podczas gdy Zielonogórzanie 30,7. Szczególnie groźny w tym aspekcie jest Lennard Freeman, który notuje średnio 10,7 zbiórki. Hans Vanwijn dokłada kolejnych dziewięć, co daje Włocławianom mocne wsparcie w strefie podkoszowej. Zastal musi odpowiednio zastawiać rywali i nie pozwalać im na ponawianie akcji. Każda dodatkowa szansa może pomóc Anwilowi utrzymać się w meczu nawet wtedy, gdy jego skuteczność z dystansu nie będzie najlepsza.
W ofensywie gości wyróżniają się natomiast Manu Lecomte i Sam Hines, którzy zdobywają średnio po 16,7 punktu na spotkanie. Lecomte jest również jednym z głównych kreatorów gry – notuje średnio 7,7 asysty. Ograniczenie jego wpływu na przebieg meczu będzie istotnym zadaniem dla obrony Zastalu. Gospodarze muszą utrudnić mu zarówno zdobywanie punktów, jak i dogrywanie piłek do partnerów.

Zastal ma czym odpowiedzieć
Zielonogórzanie mogą przeciwstawić się rywalom przede wszystkim ofensywną różnorodnością i dobrą organizacją gry. Po trzech spotkaniach ligowych notują średnio 25 asyst na mecz, podczas gdy Anwil 19,3. W tym elemencie ważną rolę odgrywają Conley Garrison, który rozdaje średnio 8,7 asysty, oraz Andy Mazurczak z wynikiem 7,3. Jeśli obaj rozgrywający będą potrafili uruchomić kolegów i znaleźć luki w defensywie gości, Zastal może stworzyć sobie wiele dobrych okazji. Istotna będzie również dyspozycja Trazariena White’a, który należy do najważniejszych punktujących zespołu. Zielonogórzanie potrzebują jednak zaangażowania całej rotacji, szczególnie w spotkaniu z rywalem, który może próbować wykorzystać przewagę fizyczną pod koszem.
Warto zwrócić uwagę także na Jana Wójcika, który stanie naprzeciwko swojego brata Szymona, występującego w Anwilu. To dodatkowy smaczek sobotniego meczu, choć najważniejsza pozostanie walka o ligowe zwycięstwo. W pierwszych meczach sezonu Szymon zdobywał średnio dziewięć punktów na spotkanie, a Jan sześć. Z pewnością obaj będą chcieli pomóc swoim drużynom, niezależnie od rodzinnych powiązań.
Czas na kolejne zwycięstwo w CRS
Sobotnie spotkanie zapowiada się jako starcie dwóch zespołów z wyraźnie różnymi atutami. Zastal może postawić na szybki, zespołowy atak i skuteczność z dystansu, Anwil będzie natomiast szukał przewagi w walce o zbiórki i wykorzystywaniu gry pod koszem. Dla Zielonogórzan ważne będzie, by od początku narzucić własne tempo, ograniczyć straty i nie pozwolić rywalom na zdobywanie łatwych punktów. Własny parkiet i wsparcie kibiców mogą być dodatkowym atutem, ale zwycięstwo trzeba będzie wypracować przede wszystkim na boisku.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
