Do grafiki wykorzystano zdjęcie z instagrama @szymoney10.
Jedni przychodzą, drudzy odchodzą – takie są prawa „sezonu ogórkowego”. Z Zieloną Górą żegna się Szymon Wójcik, który w nadchodzących rozgrywkach 2025/26 zagra dla mistrza Węgier – Falco-Vulcano Energia KC Szombathely.
To transfer z kategorii „zasłużony awans”. Szymon Wójcik, który w drugiej części sezonu 2024/25 dołączył do Orlen Zastalu Zielona Góra w ramach „wymiany” z Kingiem Szczecin za Macieja Żmudzkiego, był jednym z tych zawodników, którzy pomogli zielonogórskiej ekipie utrzymać się w Orlen Basket Lidze.
Nie spektakularnie, ale skutecznie
Statystyki? Może nie krzyczały z ekranów, ale mówiły jedno – Wójcik robił swoje. W 7 rozegranych spotkaniach dla Zastalu notował średnio: 15,9 punktu, 2,9 zbiórki, 1,0 asysty, 1,4 przechwytu, 0,6 bloku. A wszystko na świetnych skutecznościach:
- rzuty za 2 – 71,9%,
- za 3 – 62,5%,
- z gry – 67,9%,
- rzuty wolne – 71,4%.
I to w niespełna 26 minut gry na mecz. Eval +15.6 mówi sam za siebie, Szymon Wójcik nie potrzebował fajerwerków, żeby być solidnym filarem drużyny w trudnym momencie.
Powrót i pożegnanie
Warto przypomnieć, że Wójcik rozpoczynał sezon 2024/25 w Kingu Szczecin, gdzie rozegrał 23 mecze i miał okazję pokazać się również w Basketball Champions League. W barwach Zastalu pojawił się pod koniec marca i od razu dał drużynie silny impuls na boisku do dalszej walki.
Dla Zielonej Góry była to symboliczna zmiana – powrót zawodnika, który miał już wcześniej epizod w biało-zielonych barwach. Tym razem przyszedł jako dojrzalszy gracz i zostawił konkretną cegiełkę w budowie utrzymania.
Dziękujemy i powodzenia!
Przed Szymonem nowe wyzwanie – Falco Szombathely to czołowa drużyna ligi węgierskiej, regularnie grająca w europejskich pucharach. To idealne miejsce, by się rozwijać i mierzyć z nowym poziomem rywalizacji.
W imieniu wszystkich Zastalowców – dziękujemy za walkę, za skuteczność, za zimną krew w gorących momentach. Zielona Góra będzie trzymać kciuki. Powodzenia na Węgrzech!
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
