Jeszcze kilka tygodni temu jego gra była nierówna, a początek sezonu w wykonaniu Jaya Maughmera pozostawiał niedosyt. Dziś Amerykanin jest jednym z kluczowych zawodników ORLEN Zastalu Zielona Góra i jednym z motorów napędowych serii zwycięstw zielonogórzan.
Skrzydłowy nie szuka jednak skomplikowanych wyjaśnień swojej lepszej dyspozycji. – Szczerze mówiąc, chodzi po prostu o to, żeby wyjść na parkiet i grać pewnie. Najważniejsza jest pewność siebie – mówi wprost. – Koledzy z drużyny mają do mnie zaufanie, a kiedy codziennie ciężko pracujemy razem, to później w meczu wszystko przychodzi łatwiej.
Maughmer podkreśla, że obecna forma nie jest przypadkiem, lecz efektem systematycznej pracy na treningach. – Trenujemy naprawdę bardzo ciężko każdego dnia. Trenerzy mocno nas naciskają, chcą, żebyśmy pracowali jeszcze intensywniej. Myślę, że to właśnie przekłada się na mecze i dlatego gramy teraz tak dobrze – tłumaczy.
W ostatnich spotkaniach Jay coraz częściej bierze odpowiedzialność za ofensywę zespołu, trafia w ważnych momentach i daje drużynie energię także w obronie. Widać, że czuje się na parkiecie swobodniej niż na początku rozgrywek. Nie próbuje już na siłę udowadniać swojej wartości – gra w rytmie zespołu.
Lepsza dyspozycja Maughmera to również efekt stabilizacji w drużynie. Zastal w ostatnich tygodniach złapał rytm, a wypracowane schematy zaczęły funkcjonować naturalnie. – Kiedy codziennie pracujesz z tymi samymi ludźmi i budujesz chemię, to w meczu pewne rzeczy przychodzą automatycznie – przyznaje Amerykanin.
Dla Zastalu to ważny sygnał przed decydującą częścią sezonu. Jeśli Jay utrzyma obecną formę, zielonogórzanie zyskają nie tylko dodatkowe punkty, ale też zawodnika, który potrafi wziąć ciężar gry na siebie w kluczowych momentach.
A jak sam podkreśla – wszystko zaczyna się od jednego elementu. – Pewność siebie. To od niej wszystko się zaczyna.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

1 thought on “Jay Maughmer złapał rytm. „Najważniejsza jest pewność siebie””