Choć ORLEN Zastal Zielona Góra awansował do półfinału Pekao S.A. Pucharu Polski, jednym z głównych tematów konferencji prasowej była sytuacja zdrowotna zespołu. Trener Arkadiusz Miłoszewski szczegółowo odniósł się do problemów Jakuba Szumerta oraz ograniczeń w rotacji.
Problemy trwają od Gdyni
Szkoleniowiec przyznał, że kłopoty z plecami Jakuba Szumerta nie zaczęły się tuż przed turniejem. – To było już od meczu w Gdyni. Poczuł gdzieś cios w plecy. Później przestało boleć, było lepiej. A potem nagle to wróciło ze zdwojoną siłą – mówił trener.
Przez długi czas sytuacja nie wyglądała groźnie. – Zwlekaliśmy z badaniami, bo z dnia na dzień było coraz lepiej. Kogoś bolą plecy – mnie też bolą plecy – więc nie wyglądało to poważnie. Ale dwa dni przed przyjazdem tutaj pogorszyło się i trochę się przestraszyliśmy.
„Rano mówił, że jest okej”
Najbardziej niepokojący był przebieg dnia meczowego. – Rano Kuba wstał i mówił, że jest wszystko okej. Przychodzimy na trening i nagle – z powrotem. Takie „up and down”. On to bardzo przeżywał, bardzo chciał zagrać.
Zawodnik przeszedł szczegółową diagnostykę. – Dzisiaj został zrobiony tomograf komputerowy i rezonans. Na tomografie nie wyszło nic. Czekam na opinię rezonansu.
Miłoszewski nie ukrywał nadziei. – Mam nadzieję, że jutro wstanie i powie: „Trenerze, mogę”. Oczywiście mówię o cudach, ale to jest młody organizm.
Trener podkreślił również wsparcie ze strony reprezentacji Polski i ligi przy organizacji badań. Najprawdopodobniej decyzja o tym, czy Szumert zagra w meczu półfinałowym Pucharu Polski przeciwko WKS Śląskowi Wrocław zostanie ponownie podjęta po treningu lub przed samym meczem.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
