Po emocjach związanych z Pekao S.A. Pucharem Polski ORLEN Zastal Zielona Góra wraca do ligowej rywalizacji. Już w czwartek, 5 marca o godzinie 20:15 w hali CRS Zielonogórzanie zmierzą się z liderem ORLEN Basket Ligi – Kingiem Szczecin.
Choć oba zespoły spotkały się niedawno w ćwierćfinale turnieju pucharowego w Sosnowcu, gdzie Zastal okazał się lepszy, trener Arkadiusz Miłoszewski podkreśla, że tamto zwycięstwo nie ma większego znaczenia przed kolejnym starciem. – Graliśmy z nimi w Pucharze Polski i wygraliśmy, ale to jest nic nieznaczące zwycięstwo w kontekście najbliższego meczu. Na pewno przyjedzie do nas zespół bardziej zdeterminowany i zmotywowany, żeby wziąć rewanż za tamto spotkanie – powiedział szkoleniowiec.
Zdaniem trenera Zastalu czwartkowy mecz może wyglądać zupełnie inaczej niż ten rozegrany w Sosnowcu. King to drużyna o dużym potencjale ofensywnym i szerokim wachlarzu atutów. – To naprawdę dużo lepszy zespół niż ten, który zagrał przeciwko nam w Pucharze Polski. Mają groźnych strzelców, zawodników dobrze grających pod koszem i bardzo dobrych rozgrywających. Zarówno Novak, jak i Roach to klasowi zawodnicy – podkreślił Miłoszewski.
Szkoleniowiec spodziewa się także zupełnie innego nastawienia szczecińskiego zespołu. Po porażce w turnieju pucharowym lider ligi z pewnością będzie chciał udowodnić swoją wartość. – Zawsze tak jest w sporcie. Kiedy się przegrywa, pojawia się chęć rewanżu i udowodnienia, że to był wypadek przy pracy. Spodziewam się, że przyjadą do Zielonej Góry bardzo zmotywowani, żeby pokazać, że są lepsi – dodał trener.
King Szczecin dysponuje także zawodnikami z doświadczeniem reprezentacyjnym. W ostatnich dniach kilku koszykarzy tej drużyny występowało w meczach swoich kadr narodowych. – Mają dwóch reprezentantów Polski – Przemka Żołnierewicza i Tomka Gielo, którzy grali w spotkaniach z Łotwą. Jest też reprezentant Serbii Jovan Novak, który był na zgrupowaniu i występował w meczach przeciwko Turcji. To pokazuje klasę tego zespołu – zaznaczył trener Miłoszewski.
Zastal przed czwartkowym spotkaniem ma jednak również dobre wiadomości kadrowe. Do treningów wrócił Jakub Szumert, który przez ostatni czas zmagał się z problemami zdrowotnymi. – Kuba Szumert wraca do gry, trenował już normalnie i nie czuje żadnych dolegliwości. Straciliśmy jednego wysokiego, bo Sagaba Konate doznał kontuzji, która wyklucza go z gry do końca sezonu, ale powrót Kuby to dla nas bardzo dobra wiadomość – powiedział trener.
Jedynym nieobecnym zawodnikiem pozostaje obecnie Filip Matczak, który wciąż przechodzi leczenie i rehabilitację.
Czwartkowe spotkanie zapowiada się więc jako jedno z najciekawszych starć najbliższej kolejki. Zastal będzie chciał potwierdzić dobrą formę z turnieju pucharowego, a lider z Szczecina z pewnością zrobi wszystko, by wziąć rewanż za niedawną porażkę.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
