Zastal Zielona Góra ma za sobą dwa kolejne mecze kontrolne rozegrane podczas Winobrania. Najpierw Zielonogórzanie pokonali BK ARMEX ENERGY Děčín 66:64, a dzień później ulegli Górnikowi Zamek Książ Wałbrzych 76:86. Wyniki sparingów nie są najważniejsze na tym etapie przygotowań, ale oba spotkania dały sporo materiału do analizy. Widać już pierwsze mocne strony nowego zespołu, ale są też elementy, nad którymi Arkadiusz Miłoszewski i jego sztab będą musieli popracować.
Winobraniowy weekend był dla kibiców Zastalu pierwszą okazją, żeby zobaczyć nową drużynę w dwóch kolejnych meczach na własnym parkiecie. W piątek Zielonogórzanie po emocjonującej końcówce pokonali czeski Děčín 66:64, a dzień później zmierzyli się z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych, z którym przegrali 76:86.
Oba spotkania miały jednak zupełnie inny przebieg. Z Děčínem Zastal musiał walczyć o zwycięstwo do ostatnich sekund, natomiast przeciwko Górnikowi przez trzy kwarty kontrolował wynik, by w ostatniej odsłonie stracić wypracowaną przewagę.

Děčín: zwycięstwo mimo problemów ze skutecznością
Pierwszy z dwóch meczów zakończył się zwycięstwem Zastalu 66:64. Zielonogórzanie świetnie rozpoczęli spotkanie i po pierwszej kwarcie prowadzili aż 27:17. Później Czesi wrócili do gry i w drugiej połowie spotkanie stało się prawdziwą walką o każdy punkt. Ostatecznie o zwycięstwie Zastalu zdecydowała akcja Conleya Garrisona w ostatnich sekundach. Już same statystyki pokazują, że ofensywnie nie był to łatwy mecz.
Zastal trafił 25 z 69 rzutów z gry, czyli 36,2 procent. Jeszcze słabiej wyglądała skuteczność zza łuku – 7/32, czyli 21,9 procent. Mimo tego udało się wygrać. Jednym z kluczowych elementów była walka na tablicach. Zastal zebrał 35 piłek, w tym aż 25 w obronie. To pozwalało ograniczać liczbę dodatkowych posiadań rywala i rekompensować słabszą skuteczność.
Denis i Galewski pokazali się z dobrej strony
Najskuteczniejszym zawodnikiem Zastalu był Gauthier Denis, który zdobył 13 punktów. Po 10 oczek dołożyli Jakub Galewski i Tay Solomon. Galewski zapisał się przy okazji w pamięci kibiców efektownym rzutem za trzy punkty niemal równo z końcową syreną trzeciej kwarty.
Ważną rolę odegrał również Conley Garrison. Kiedy był najbardziej potrzebny, wziął odpowiedzialność na siebie i najpierw trafił ważną trójkę, a później zdobył zwycięskie punkty.
Pełną galerię z tego spotkania znajdziecie tutaj: Sparing Zastal Zielona Góra – BK Armex Energy Děčín [04.09.2026].

Dzień później ofensywa wyglądała już zdecydowanie lepiej
Sobotni mecz z Górnikiem Wałbrzych przyniósł zupełnie inne statystyki rzutowe. Zastal zdobył 76 punktów i trafił 28 z 59 rzutów z gry – 47,5 procent. Jeszcze ciekawiej wyglądała skuteczność za trzy. Zielonogórzanie trafili 11 z 27 prób zza łuku, czyli 40,7 procent. To ogromna różnica w porównaniu z poprzednim spotkaniem, w którym skuteczność z dystansu wyniosła niespełna 22 procent.
Jednak nie wystarczyło to do zwycięstwa. Zastal prowadził po pierwszej kwarcie 27:16, do przerwy było 38:32, a przed ostatnią odsłoną gospodarze nadal mieli dwa punkty przewagi – 62:60. Górnik w czwartej kwarcie wygrał jednak aż 26:14 i odwrócił losy spotkania.
Mazurczak zaczyna przejmować stery
Jeśli szukać jednego nazwiska, które szczególnie mocno rzuca się w oczy po dwóch spotkaniach, jest nim Andy Mazurczak. W meczu z Wałbrzychem rozgrywający zdobył 16 punktów, miał 3 zbiórki i 5 asyst.
Liczba asyst jest tutaj szczególnie interesująca, ponieważ, jak wiemy, Mazurczak nie jest tylko zawodnikiem odpowiedzialnym za zdobywanie punktów. Jego zadaniem będzie przede wszystkim organizowanie gry i uruchamianie kolegów.
W pierwszym meczu przeciwko Děčínowi Zastal również miał kilka źródeł kreowania gry. To ważne, ponieważ nowa drużyna nie może być uzależniona od jednego rozgrywającego czy jednego sposobu zdobywania punktów.
Pełną galerię z tego spotkania znajdziecie tutaj: Sparing Zastal Zielona Góra – Górnik Wałbrzych [05.09.2026].
Garrison, Denis, Solomon – trzy różne opcje w ofensywie
Po dwóch spotkaniach widać również, że Zastal może mieć kilka różnych sposobów na zdobywanie punktów. Conley Garrison pokazał, że potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność w końcówce. Z Děčínem to właśnie jego akcja dała Zastalowi zwycięstwo, a dzień później zdobył 14 punktów.
Gauthier Denis był natomiast najskuteczniejszym zawodnikiem Zastalu w meczu z Děčínem – 13 punktów – a przeciwko Wałbrzychowi dołożył kolejne 14. Tay Solomon z kolei może być ważnym elementem gry pod koszem, ale nie ogranicza się wyłącznie do walki w strefie podkoszowej. W drugim spotkaniu zdobył 12 punktów i zebrał aż 8 piłek.

Co wymaga poprawy?
Nie można po dwóch sparingach wyciągać zbyt daleko idących wniosków. To wciąż etap przygotowań, a zawodnicy dopiero uczą się swoich zachowań na parkiecie. Szczególnie widoczny jest problem ze stabilnością gry przez pełne 40 minut.
Z Děčínem Zastal stracił przewagę, ale potrafił odpowiedzieć i wygrać końcówkę. Z Górnikiem sytuacja była odwrotna – po trzech kwartach prowadził, ale w ostatnich dziesięciu minutach pozwolił rywalowi zdobyć aż 26 punktów, samemu odpowiadając zaledwie 14.
Zastal potrafi walczyć na tablicach, ma kilku zawodników mogących przejąć odpowiedzialność za zdobywanie punktów. Jednocześnie drużyna potrzebuje jeszcze czasu, żeby ustabilizować swoją grę i nauczyć się reagować, gdy przeciwnik zaczyna przejmować inicjatywę.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

1 pomyślał o „Dwa sparingi, dwa różne oblicza Zastalu. Co pokazał Winobraniowy weekend?”