Przed Zastalem Zielona Góra drugi i zarówno ostatni mecz XIV Memoriału im. Romana Wysockiego. W sobotę Zielonogórzanie zmierzą się z gospodarzem turnieju – Kingiem Szczecin. Obie drużyny mają za sobą zupełnie inne doświadczenia z pierwszych spotkań.
Zielonogórzanie mają na koncie jedno zwycięstwo, podobnie jak USK Praga. King pozostaje natomiast bez wygranej. W pierwszym meczu Szczecinianie przegrali z Pragą 94:98, a dzień później Zastal rozprawił się z czeskim zespołem aż 93:63. Jeśli Zastalowcy pokonają drużynę Kinga, będą zdecydowanymi zwycięzcami turnieju.
Zastal po efektownej drugiej połowie
W piątkowym meczu z USK Praga długo nie było wiadomo, w którą stronę pójdzie spotkanie. Po pierwszej kwarcie Zastal prowadził 22:21, a do przerwy zaledwie 40:39. Po zmianie stron Zielonogórzanie pokazali jednak zupełnie inne oblicze. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 28:19, a w ostatniej odsłonie Zastal wręcz zdemolował rywala, wygrywając ją 25:5. Ostatecznie na tablicach mieliśmy wynik 93:63.

King wciąż czeka na zwycięstwo
Gospodarze Memoriału rozpoczęli turniej od bardzo wyrównanego spotkania z USK Pragą. King prowadził przez długą część spotkania, ale nie zdołał dowieźć przewagi do końca. Czwartą kwartę przegrał 15:24 i ostatecznie uległ Czechom 94:98.
Wcześniej Szczecinianie rozegrali trzy inne sparingi. Pokonali PGE Spójnię Stargard 95:71 oraz Energa Czarnych Słupsk 94:93, a przegrali ze Slavią Praga 83:97. Bilans Kinga w przygotowaniach wynosi więc 2 zwycięstwa i 2 porażki, a w Szczecinie zespół Macieja Majcherka nie odniósł jeszcze wygranej.
Reynolds, McCaffery i Chassang – na nich trzeba uważać
King ma kilka wyraźnych punktów odniesienia w ofensywie. W pierwszym meczu turnieju najlepszym strzelcem zespołu był Noah Reynolds, który zdobył 18 punktów. 17 dorzucił Patrick McCaffery, a 14 Alexandre Chassang. Dwucyfrowy wynik zanotowali również Zahir Porter i Przemysław Żołnierewicz – po 10 punktów.
Szczególnie interesująco wygląda McCaffery. W meczu z USK trafił 5 z 6 rzutów za trzy, a wcześniej przeciwko Slavii zdobył 22 punkty. Reynolds z kolei w sparingu ze Spójnią miał 16 punktów, a Chassang aż 19. To pokazuje, że King nie musi szukać jednego lidera za wszelką cenę. Punkty mogą przychodzić z kilku pozycji.
Zespół, który potrafi rzucać
W meczu z USK Szczecinianie trafili 14 z 36 rzutów za trzy, czyli 38,9 procent. Do tego mieli aż 28 asyst. King jest więc drużyną, która potrafi szybko wykorzystać moment słabszej obrony rywala. Zastal będzie musiał szczególnie uważać na obwodzie, zwłaszcza że McCaffery i Reynolds już pokazali w tym okresie przygotowawczym, że potrafią trafiać zza łuku. Jednocześnie Zielonogórzanie mogą szukać swoich przewag bliżej kosza. W piątkowym spotkaniu z Pragą zdobyli 48 punktów w pomalowanym, a ich skuteczność za dwa wyniosła aż 70,3 procent.
Sobotni mecz w Enea Arenie rozpocznie się o godzinie 16:00.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
