Już na początku sezonu Zastal Zielona Góra ponownie zmierzy się z Legią Warszawa. Po spotkaniu o Superpuchar Polski oba zespoły spotkają się teraz w 2. kolejce PGE Basket Lidze. Dla Zielonogórzan będzie to okazja, by odnieść pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie. Początek meczu w hali CRS w piątek, 9 października o godzinie 18:00.
Pierwsza kolejka nie ułożyła się dla Zastalu tak, jak oczekiwano. Zielonogórzanie przegrali w Bydgoszczy z beniaminkiem Enea Łaciate Astorią 95:105, choć w drugiej połowie potrafili odrobić straty. Legia rozpoczęła natomiast sezon od wyjazdowego zwycięstwa nad Energą Czarnymi Słupsk 79:76. Teraz oba zespoły spotkają się ponownie. I trudno uciec od tego, co wydarzyło się zaledwie kilkanaście dni temu.
Niedokończona historia z Sosnowca
26 września w finale Superpucharu Polski Zastal i Legia stworzyły bardzo ofensywne widowisko. Ostatecznie trofeum trafiło do Warszawian, którzy wygrali 110:96. Legia już wtedy pokazała swoją siłę w ataku. Markus Ilver zdobył 25 punktów, Zach Freemantle dołożył 20, a Arguster Daniels 18. Po stronie Zastalu najskuteczniejszy był Conley Garrison z 17 punktami.
Kluczowa była jednak przede wszystkim przewaga Legii w grze pod koszem. Warszawianie zdobyli aż 50 punktów w pomalowanym, przy 28 Zastalu. Do tego dołożyli 20 punktów z szybkiego ataku i przez niemal 30 minut byli na prowadzeniu. Od tamtego spotkania wiele mogło się jednak zmienić. Obie drużyny rozpoczęły już grę w polskiej lidze, a Zastal zdążył rozegrać również pierwsze spotkanie w FIBA Europe Cup.
Zastal po europejskim zwycięstwie
We wtorek, 6 października Zastalowcy rozpoczęli rywalizację w FIBA Europe Cup od zwycięstwa 90:80 nad NHSZ-Szolnoki Olajbányász. Szczególnie imponujący był występ Trazariena White’a. Amerykanin zdobył aż 43 punkty, trafiając 13 z 20 rzutów z gry i 14 z 15 rzutów wolnych. Dołożył również sześć zbiórek, dwie przechwycone piłki i zakończył spotkanie z efektywnością na poziomie 42.
Zastal dobrze wyglądał również jako zespół. Zielonogórzanie trafili 53,9% rzutów z gry oraz aż 45% prób za trzy. Rozdali 17 asyst i wymusili na rywalach 19 strat. Ważne będzie jednak to, jak drużyna Arkadiusza Miłoszewskiego poradzi sobie z przejściem z europejskiego grania do ligowej rzeczywistości. Na odpoczynek nie było wiele czasu.
Więcej o meczu z NHSZ-Szolnoki możecie przeczytać tutaj: Zastal zaczyna FIBA Europe Cup od zwycięstwa! Zielonogórzanie wygrali w Szolnoku.

Legia przyjeżdża po trudnym wieczorze w Strasburgu
Warszawianie również mają za sobą mecz w europejskich rozgrywkach, ale jego wspomnienia są zdecydowanie mniej przyjemne. We wtorek, 6 października Legia zagrała na wyjeździe z SIG Strasbourg w Basketball Champions League i przegrała aż 62:100. Zespół Heiko Rannuli miał ogromne problemy ze skutecznością z dystansu. Legia trafiła zaledwie 6 z 25 rzutów za trzy, czyli 24%. Zaledwie 42,9% wyniosła również jej skuteczność z gry. Najskuteczniejsi byli Kristers Zoriks, który zdobył 13 punktów, oraz Arguster Daniels z 12 punktami. Markus Ilver dołożył 11.
Nie oznacza to jednak, że Zastal może spodziewać się łatwego spotkania. W pierwszej kolejce ligowej Legia pokonała Czarnych 79:76, a Zach Freemantle zanotował 20 punktów i 12 zbiórek. 13 punktów zdobył Zoriks.
Dwa zespoły, dwa różne atuty
Statystyki po pierwszej kolejce pokazują kilka interesujących różnic między Zastalem i Legią. Zielonogórzanie zdobyli w pierwszym meczu 95 punktów, czyli o 16 więcej niż Legia. Trafili również więcej rzutów z gry i zza łuku. Zastal może pochwalić się 40-procentową skutecznością za trzy, podczas gdy Warszawianie trafiali 43,5% swoich prób.
Problemem Zastalu pozostaje jednak obrona. Zielonogórzanie stracili w Bydgoszczy 105 punktów. Legia pozwoliła Czarnym na zdobycie 76. Różnica jest jeszcze bardziej widoczna w statystykach skuteczności rywali. Przeciwnicy Zastalu trafiali aż 57,4% rzutów z gry, podczas gdy rywale Legii zaledwie 40,8%. Warszawianie mają też zdecydowaną przewagę w zbiórkach. W pierwszej kolejce Legia zebrała 43 piłki na mecz, w tym 12 w ataku. Zastal w tym elemencie będzie musiał zrobić krok do przodu.
White znów liderem?
Największą niewiadomą przed piątkowym spotkaniem jest oczywiście dyspozycja Trazariena White’a. Debiut w FIBA Europe Cup trudno było sobie wymarzyć lepiej – 43 punkty to wynik, który natychmiast zwrócił uwagę. Nie można jednak zakładać, że Amerykanin ponownie zdobędzie kilkadziesiąt punktów. Legia ma zawodników, którzy mogą znacznie utrudnić mu życie, a przede wszystkim będzie musiała znaleźć sposób na ograniczenie jego wejść pod kosz i gry jeden na jeden.
Zastal ma zresztą więcej argumentów. W meczu ze Szolnoki dobrze zagrali również Beau Beech, Filip Matczak, Krzysztof Sulima i Veljko Brkić, a Andrzej Mazurczak ponownie odpowiadał za organizację gry. Ważna może być także postawa Conley’a Garrisona. Rozgrywający miał bardzo dobry występ w finale Superpucharu, w którym zdobył 17 punktów, ale w Szolnoku nie zdobył ani jednego. W meczu z Legią będzie potrzebny również jego wkład w ofensywę.

Czas na pierwsze ligowe zwycięstwo?
Po pierwszej kolejce Zastal znajduje się na 12. miejscu w tabeli, podczas gdy Legia jest siódma. Różnica wynosi jednak zaledwie jeden mecz – sezon dopiero się rozpoczął, a oba zespoły mają na koncie po jednym spotkaniu ligowym. Piątkowe starcie będzie więc pierwszą okazją, by zobaczyć, jak Zastal zareaguje na ligową porażkę w Bydgoszczy i europejskie zwycięstwo w Szolnoku. Legia z kolei będzie chciała szybko odpowiedzieć po wysokiej porażce w Strasburgu.
Kibiców w CRS czeka zupełnie inny mecz niż ten sprzed dwóch tygodni w Sosnowcu. Tym razem nie będzie walki o trofeum, ale stawka dla Zastalu jest bardzo konkretna – pierwsze zwycięstwo w PGE Basket Lidze.
Dla tych, którzy nie mogą oglądać meczu w hali CRS, odbędzie się transmisja z tego spotkania na kanale Polsat Sport 2.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

1 pomyślał o „Rewanż za Mistrzostwo Polski i Superpuchar? Zastal podejmuje Legię Warszawa”