Przed Zastalem Zielona Góra kolejne ligowe wyzwanie. W sobotę Zielonogórzanie zmierzą się na wyjeździe z Arrivą Lotto Twardymi Piernikami Toruń. Gospodarze przystąpią do tego spotkania po wysokiej porażce w Gliwicach, natomiast Zastal będzie chciał pójść za ciosem po zwycięstwie nad Anwilem Włocławek. Początek meczu zaplanowano na godzinę 20:00.
Zastal z lepszym bilansem i skutecznością
Po czterech kolejkach Zastal ma na koncie trzy zwycięstwa i jedną porażkę. Zielonogórzanie pokonali Legię Warszawa (104:87), Euvic GTK Gliwice (84:76) i Anwil Włocławek (78:77). Jedyną przegraną ponieśli na inaugurację sezonu w Bydgoszczy, gdzie ulegli Enea Łaciate Astorii 95:105. Twarde Pierniki mają na razie odwrotny bilans – jedno zwycięstwo i trzy porażki. Torunianie pokonali Astorię Bydgoszcz 110:96, ale przegrali z Kingiem Szczecin (85:104), MKS-em Dąbrowa Górnicza (83:87) oraz Euvic GTK Gliwice (69:90).
Różnicę widać również w statystykach drużynowych. Zastal zdobywa średnio 90,3 punktu na mecz, podczas gdy Torunianie – 86,8. Zielonogórzanie tracą też mniej punktów – 86,3 przy 94,3 po stronie rywali. Szczególnie wyraźna jest przewaga Zastalu w liczbie asyst – 24 na spotkanie wobec 17,5 Twardych Pierników.
Jednym z największych atutów Zielonogórzan jest rzut z dystansu. Zastal trafia średnio 12,3 trójki na mecz przy skuteczności 41,9%. Torunianie notują odpowiednio osiem celnych rzutów zza łuku i 28,8% skuteczności. To spora różnica, która może mieć znaczenie, jeśli goście będą potrafili wykreować sobie pozycje do rzutów.
Gospodarze mogą natomiast szukać przewagi w grze pod koszem i na linii rzutów wolnych. Wykonują średnio 24,3 rzutu wolnego na mecz, a Zastal 19,3. W zbiórkach obie drużyny prezentują zbliżony poziom – Zielonogórzanie notują średnio 31,5 zbiórki, a Torunianie – 30,8.

Kto będzie najgroźniejszy po stronie gospodarzy?
Liderem punktowym Twardych Pierników jest Luka Sakota, który zdobywa średnio 20,5 punktu na mecz. To również zawodnik, który potrafi angażować kolegów w grę – notuje średnio cztery asysty, podobnie jak Isaiah Cousins. Sakota trafia 35% rzutów za trzy, ale szczególnie dobrze radzi sobie na linii rzutów wolnych, gdzie osiąga skuteczność na poziomie 89,3%. Drugim strzelcem zespołu jest Kristaps Kilps ze średnią 16 punktów. Warto zwrócić uwagę także na Viktora Gaddeforsa, który dokłada 12,3 punktu i 5,8 zbiórki na spotkanie. Pod tablicami najwięcej daje Damian Kulig. Jego średnia to 6,8 zbiórki, a do tego dokłada 10,3 punktu i 3 asysty. To właśnie on jest najlepszym zbierającym toruńskiej drużyny po czterech kolejkach.
Statystyki indywidualne nie zawsze pokazują jednak pełny obraz zagrożenia. Torunianie mają kilku zawodników, którzy potrafią przejąć odpowiedzialność za zdobywanie punktów, a Zastal będzie musiał uważać przede wszystkim na Sakotę i jego grę z piłką.

Garrison i Mazurczak napędzają Zastal
Po stronie Zielonogórzan najwięcej punktów w PGE Basket Lidze zdobywa Conley Garrison – średnio 16 na mecz. Amerykanin jest również zdecydowanym liderem zespołu pod względem asyst. Jego średnia wynosi aż 8,3, a do tego dokłada 4,5 zbiórki. To ważny element ofensywy Zastalu, który nie tylko sam potrafi punktować, ale też regularnie kreuje pozycje dla partnerów. Drugim strzelcem drużyny jest Andy Mazurczak ze średnią 14,3 punktu. Kapitan Zastalowców zbiera średnio 6,5 piłki i rozdaje 7 asyst na spotkanie. W praktyce oznacza to, że dwóch najważniejszych kreatorów gry Zastalu odpowiada za dużą część ofensywnej produkcji zespołu.
Trzecim zawodnikiem pod względem średniej punktowej jest Gauthier Denis – 13,3 punktu na mecz. Francuz trafia 45,2% rzutów za trzy, co czyni go kolejnym ważnym zagrożeniem z dystansu. W rotacji Zastalu istotną rolę odgrywa również Veljko Brkić, który zdobywa średnio 10,3 punktu i notuje 5 zbiórek.

Garrison błysnął z Anwilem. Sakota najlepszy wśród Torunian
W poprzedniej kolejce Zastal pokonał Anwil Włocławek 78:77, a jednym z głównych bohaterów spotkania był wspomnaniany wcześniej Conley Garrison. Amerykanin zakończył mecz z dorobkiem 22 punktów. Skutecznie wspierali go Veljko Brkić, który zdobył 14 punktów, oraz Andy Mazurczak z 13 punktami. Dwucyfrowy wynik zanotował również Beau Beech – 11 punktów. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo. Po dobrej pierwszej połowie i prowadzeniu 44:38 Zielonogórzanie musieli odpierać ataki Anwilu. Ostatecznie utrzymali minimalną przewagę, wygrywając 78:77.
Twarde Pierniki mają za sobą znacznie trudniejsze spotkanie. W Gliwicach przegrali z GTK 69:90. Najwięcej punktów dla Torunian zdobył Luka Sakota – 15. Gospodarze od początku narzucili swoje warunki, a szczególnie bolesna dla zespołu z Torunia była druga kwarta, przegrana aż 7:24. Po przerwie Twarde Pierniki próbowały odrabiać straty, ale nie zdołały już wrócić do walki o zwycięstwo.
Dla Zastalu ważne będzie więc utrzymanie rytmu z ostatniego ligowego spotkania, a dla Torunian – znalezienie odpowiedzi na problemy, które uwidoczniły się w Gliwicach.

Historia ostatnich spotkań nie daje Zastalowi komfortu
W poprzednich sezonach mecze tych drużyn potrafiły przynosić różne rozstrzygnięcia. W listopadzie 2025 roku Twarde Pierniki wygrały u siebie 95:81, a w marcu 2026 roku ponownie okazały się lepsze, tym razem w Zielonej Górze, zwyciężając 90:88. Ostatnie zwycięstwo Zielonogórzan miało miejsce w sezonie 2022/2023, gdy Zastal dwukrotnie pokonał Torunian – 89:72 na wyjeździe i 98:88 u siebie.
Sobotnie spotkanie będzie zatem okazją dla Zielonogórzan, by odwrócić niekorzystny trend z ostatnich bezpośrednich pojedynków. Zastal ma lepszy bilans, większą siłę ofensywną i zdecydowanie skuteczniej rzuca z dystansu. Nie oznacza to jednak, że wyjazd do Torunia będzie formalnością. Gospodarze potrzebują zwycięstwa, a ich liderzy potrafią zdobywać punkty seriami.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

1 pomyślał o „Zastal jedzie do Torunia po kolejne zwycięstwo. Twarde Pierniki szukają przełamania”