Kiedy w październiku 2024 roku Filip Matczak wracał do Zielonej Góry, mówił otwarcie: „To jest dla mnie coś szczególnego”. Dziś kibice Orlen Zastalu zadają sobie jedno pytanie – czy wychowanek klubu zostanie na dłużej?
Powrót z serca
Transfer Matczaka do Zastalu jesienią ubiegłego roku był jedną z najbardziej wyczekiwanych wiadomości sezonu. 31-letni obwodowy, który opuścił rodzinne miasto w sezonie 2018/2019, po rozwiązaniu kontraktu z Kingiem Szczecin w 2024 roku wrócił tam, gdzie wszystko się zaczęło. – Zawsze mówiłem, że ten klub i to miasto są u mnie w miejscu szczególnym – podkreślał „Fifi” po podpisaniu umowy z Zastalem.
Sytuacja potoczyła się błyskawicznie. Jeszcze w lipcu Zastal prowadził z graczem luźne rozmowy, ale wszystko przyspieszyło po jego odejściu ze Szczecina. Co ciekawe, trenerem Kinga był wówczas… Arkadiusz Miłoszewski, który dziś prowadzi Orlen Zastal. To właśnie on może być dziś kluczową postacią w rozważaniach nad przyszłością Matczaka.
Podczas niedzielnych Mistrzostw Zielonej Góry w koszykówce 3×3 porozmawiałam z trenerem Miłoszewskim o ewentualnym przedłużeniu kontraktu z „Fifim”. – Między nami nie ma żadnej złej krwi. Chcemy razem współpracować. Nie chciałbym tutaj w 100% potwierdzać, ale myślę, że Filip zostanie w Zielonej Górze – mówił trener Zastalu Arkadiusz Miłoszewski.
Szkoleniowiec wspominał także, że Filip Matczak z Andrzejem Mazurczakiem świetnie rozumieją się na parkiecie, a jak już wiemy, Andy w przyszłym sezonie będzie grać w biało-zielonych barwach. – Ja bardzo dobrze wiem, jak oni razem współpracują, jak się zachowują, jak się lubią, jak lubią ze sobą grać i przebywać ze sobą. To jest ważne ogniwo w układance tego naszego zespołu – mówił trener Miłoszewski.
Lider liczb, nie tylko z nazwiska
Statystyki Filipa Matczaka w sezonie 2024/2025 mówią same za siebie. Wystąpił w 28 spotkaniach, z czego aż 20 w pierwszej piątce, zdobywając łącznie 269 punktów – najwięcej w drużynie. Średnio notował 9,6 punktu, 3,6 asysty, 3,3 zbiórki oraz eval +11.3 – najlepszy wynik w całym zespole.
Był także liderem Zastalu w asystach i skuteczności rzutów z dystansu (42,6%). Wyróżniał się również wysoką skutecznością z linii rzutów wolnych (80,2%) i drugą liczbą przechwytów w drużynie (29). Można powiedzieć, że był najbardziej kompletnym graczem zespołu – łączącym kreatywność, doświadczenie i skuteczność.
Co dalej?
O możliwości przedłużenia kontraktu z zielonogórskim klubem zapytałam samego FIlipa Matczaka, który również pojawił się na Mistrzostwach Zielonej Góry w koszykówce 3×3. – Rozmowy trwają i myślę, że w najbliższym czasie wszystko się wyjaśni i dowiemy się, gdzie będę grał – odpowiadał tajemniczo „Fifi” na pytanie, w jakich barwach pojawi się na parkiecie w przyszłym sezonie.
Matczak odbył z trenerem Miłoszewskim nie jedną rozmowę po tym, jak szkoleniowiec powrócił do Zielonej Góry. O te wzajemne relacje zapytałam także zawodnika. – Trener Miłoszewski jest związany z zielonogórską koszykówką, wiemy, w jakim stopniu, i na pewno to jest bardzo dobry ruch, jeśli chodzi o konekcje trenera Miłoszewskiego i zielonogórskiego, koszykarskiego środowiska. Dodatkowo, w ostatnich latach pokazał, że prowadził zespół ze Szczecina do finałów, gdzie w pierwszym sezonie zdobył Mistrzostwo Polski, a w drugim – Wicemistrzostwo Polski – chwalił zmianę szkoleniowca „Fifi”. – My z trenerem porozmawialiśmy, odbyliśmy niekrótką rozmowę. Porozmawialiśmy trochę o przeszłości, przyszłości i teraźniejszości, więc mamy pewne sprawy jasne i klarowne.
Jak mówił zawodnik, wszystko ma się okazać „na dniach”. Jego zaangażowanie na boisku na pewno przydałoby się całej zielonogórskiej drużynie, która cały czas jest powoli budowana. Na ten moment wiemy, że w zespole zostanie Marcin Woroniecki, a ze starego składu odchodzą Szymon Wójcik, Michał Pluta i Michał Kołodziej.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
