Koszykarze ORLEN Zastalu Zielona Góra odnieśli bardzo cenne wyjazdowe zwycięstwo, pokonując AMW Arkę Gdynia 82:71. Zielonogórzanie zrewanżowali się rywalom za porażkę z pierwszej rundy, mimo poważnych problemów kadrowych. W Gdyni nie zagrali Andrzej Mazurczak i Krzysztof Sulima, a Patrick Cartier pojawił się na parkiecie jedynie w pierwszej połowie. Pomimo tych osłabień Zastal zaprezentował się dojrzale i konsekwentnie, szczególnie po przerwie.
Początek spotkania należał do gospodarzy. Arka szybko narzuciła swoje tempo i po niespełna dwóch minutach prowadziła 9:2. Zielonogórzanie przebudzili się po celnej trójce Jaya Maughmera, jednak przez dłuższy czas musieli odrabiać straty. Dobra organizacja gry w wykonaniu Jakuba Szumerta i Conley’a Garrisona pozwalała stopniowo zbliżać się do rywali, a akcja Filipa Matczaka dała Zastalowi pierwsze prowadzenie. Po dziesięciu minutach goście minimalnie wygrywali 20:19.
Druga kwarta rozpoczęła się ospale, a na pierwsze punkty kibice musieli chwilę poczekać. Niemoc strzelecką przełamała Arka – Jarosław Zyskowski trafił spod kosza i ponownie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Zastal długo nie potrafił znaleźć skuteczności w ataku, co skrzętnie wykorzystywali Gdynianie. Przewaga Arki rosła, a w jej szeregach punktowali m.in. Krešimir Ljubicić i Kamil Łączyński. W ekipie trenera Miłoszewskiego ciężar gry w ofensywie wzięli na siebie Maughmer i Szumert, ale do przerwy Zielonogórzanie przegrywali 34:41.
Po zmianie stron obraz meczu wyraźnie się zmienił. Zastal wrócił na parkiet z dużo większą energią i determinacją. Straty zaczął odrabiać Chavaughn Lewis, a chwilę później dołączyli do niego Szumert oraz Phil Fayne. W barwach Arki skutecznością odpowiadał Michael Okauru, jednak to goście stopniowo przejmowali kontrolę nad spotkaniem. W połowie trzeciej kwarty Conley Garrison doprowadził do remisu (50:50), a chwilę później Szumert dał Zastalowi prowadzenie. Od tego momentu to Gdynianie musieli gonić wynik, a Zielonogórzanie grali coraz pewniej – zarówno w ataku, jak i w obronie. Po trzech kwartach przewaga Zastalu wynosiła już 68:57.
W czwartej odsłonie dało się zauważyć narastające zmęczenie i problemy z faulami, jednak nie wpłynęło to na końcowy rezultat. Zastal konsekwentnie realizował swój plan, a pierwsze skrzypce w ofensywie grał kapitalnie dysponowany Jakub Szumert, dla którego był to najlepszy występ w ekstraklasie. Duże wsparcie zapewnił także Maughmer, a cały zespół imponował zespołowością i spokojem w kluczowych momentach. Z każdą minutą przewaga rosła, a końcowa syrena przypieczętowała zasłużone zwycięstwo gości 82:71.
AMW Arka Gdynia – ORLEN Zastal Zielona Góra 71:82 (19:20, 22:14, 16:34, 14:14)
Arka: Okauru 18, Zyskowski 13, Ljubicić 12, Łączyński 9, Ramey 6, Garbacz 6, Barrett 4, Hrycaniuk 2, Weathers 1.
Zastal: Szumert 27, Maughmer 17, Lewis 17, Fayne 8, Garrison 5, Matczak 4, Konate 4, Cartier 0, Woroniecki 0.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

3 thoughts on “Udany rewanż w Gdyni. Osłabiony Zastal wygrywa z Arką”