Trazarien White ma za sobą dwa znakomite występy w ofensywie. Amerykanin zdobył 43 punkty w meczu FIBA Europe Cup z NHSZ-Szolnoki Olajbányász, a następnie dołożył 30 „oczek” w wygranym przez Zastal Zielona Góra spotkaniu z Legią Warszawa. Imponująca skuteczność nie oznacza jednak, że Arkadiusz Miłoszewski jest już w pełni zadowolony z jego gry. Trener Zastalowców oczekuje od swojego zawodnika znacznie więcej, szczególnie w obronie i kreowaniu sytuacji dla kolegów.
43 punkty w Europie, 30 przeciwko Legii
White błysnął w spotkaniu FIBA Europe Cup, w którym Zastal pokonał NHSZ-Szolnoki Olajbányász 90:80. Amerykanin zdobył aż 43 punkty, ustanawiając rekord punktowy rundy rozgrywek. Do tego dołożył sześć zbiórek i dwie przechwycone piłki, kończąc mecz z eval na poziomie 42.
Kilka dni później potwierdził swoją ofensywną dyspozycję w starciu z Legią Warszawa. W zwycięskim spotkaniu zakończonym wynikiem 104:87 zapisał na koncie 30 punktów, trafiając sześć z dziesięciu rzutów za dwa oraz cztery z pięciu prób zza łuku. Miał również trzy zbiórki, asystę i wymusił pięć fauli rywali, a jego eval wyniósł 27.
Takie liczby robią wrażenie. White udowodnił, że potrafi być niezwykle groźny w ataku i wykorzystywać okazje do zdobywania punktów. Trener Zastalu patrzy jednak na jego występy szerzej niż przez pryzmat zdobyczy punktowej.

Trener Miłoszewski: „Punkty nie są najważniejsze”
Po spotkaniu z Legią Arkadiusz Miłoszewski zwrócił uwagę na to, że White może liczyć na wsparcie kolegów, którzy pomagają mu dochodzić do pozycji rzutowych. Wskazał przede wszystkim na Andy’ego Mazurczaka i Conley’a Garrisona, odpowiedzialnych za kreowanie gry zespołu. – Wykorzystuje sytuację, że ma bardzo dobrych i mądrych ludzi wokół siebie. Mówię tutaj o Andym i o CG, którzy kreują bardzo dużo. Jeden ma dziesięć asyst, drugi dziewięć. Między innymi kreują też sytuacje dla niego. Powinien być za to wdzięczny – powiedział szkoleniowiec.
Miłoszewski nie umniejsza przy tym umiejętnościom strzeleckim Amerykanina. Przeciwko Legii White trafił cztery z pięciu rzutów za trzy punkty, a jego ofensywny potencjał jest bezdyskusyjny. Dla szkoleniowca Zastalowców to jednak dopiero część tego, czego oczekuje od zawodnika. – Oczywiście ma talent rzutowy, ma talent ofensywny, bo też trzeba trafić z tych czystych pozycji. Trafił dzisiaj cztery na pięć za trzy, ale jeszcze ta decyzyjność nie jest taka, jak powinna być. Dużo przed nim pracy w obronie – zaznaczył Miłoszewski.

Najważniejszy przekaz szkoleniowca dotyczy dwóch elementów: defensywy oraz umiejętności angażowania partnerów z drużyny. Miłoszewski oczekuje, że White będzie nie tylko kończył akcje, ale również podejmował lepsze decyzje i pomagał zespołowi w innych obszarach gry. – Ja od niego też oczekuję dużo lepszej obrony i kreowania dla innych. I tylko tak może funkcjonować – podkreślił trener.
Szkoleniowiec odniósł się również do rekordowego występu White’a w Szolnoku. Choć 43 punkty robią wrażenie, Miłoszewski zwrócił uwagę na niewykorzystane okazje, które mogły jeszcze poprawić dorobek Amerykanina. – Te punkty mnie tak naprawdę nie interesują, bo w Szolnokach równie dobrze mógł rzucić pięćdziesiąt, bo dużo nie potrafił trafić spod kosza – przyznał.
To mocne słowa, szczególnie w kontekście zawodnika, który w dwóch kolejnych spotkaniach zdobył łącznie 73 punkty. Pokazują jednak, że trener nie zamierza oceniać White’a wyłącznie przez pryzmat efektownych statystyk. Liczy się również jakość podejmowanych decyzji, skuteczność w prostych sytuacjach oraz zaangażowanie w defensywie.

„Ma talent, ale bardzo dużo pracy przed nim”
Miłoszewski wskazał także na konkretne zadania defensywne, które White otrzymał w meczu z Legią. Amerykanin pracował w obronie przeciwko Danielsowi i może spodziewać się podobnych wyzwań w kolejnych spotkaniach. – Dzisiaj pracował na Danielsie i będzie dostawał takie zadania. Pewnie będziemy się ze sobą ścierać. Ma talent, ale bardzo, bardzo dużo pracy przed nim – podsumował trener Zastalu.
Dla Zastalu najważniejsze będzie teraz to, by White przekładał swoją skuteczność na kompleksową grę, a zdobywane punkty szły w parze z odpowiedzialnością w obronie i lepszym podejmowaniem decyzji. Jeśli uda mu się połączyć te elementy, może stać się jeszcze cenniejszym zawodnikiem dla zespołu Arkadiusza Miłoszewskiego.
- Czas na kolejną europejską rywalizację. Dinamo Bukareszt przyjeżdża do CRS
- Listopadowy terminarz Zastalu. Sześć spotkań, w tym dwa europejskie rewanże
- Wiadomość w sprawie Andy’ego Mazurczaka. Trener Zastalu wyjaśnia absencję
- Słaby występ Zastalu w Toruniu. „Nie chcemy być agresywni, to nie wygramy meczu”
- Twarde Pierniki przerwały serię Zastalu. Zielonogórzanie przegrali w Toruniu
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców

1 pomyślał o „43 i 30 punktów Trazariena White’a. Miłoszewski stawia sprawę jasno: „Bardzo dużo pracy przed nim””