Przed koszykarzami ORLEN Zastalu Zielona Góra wyjątkowe spotkanie. Niedzielny mecz z Tauron GTK Gliwice będzie jedynym ligowym występem zielonogórzan przed własną publicznością w lutym, co tylko podkręca stawkę rywalizacji w hali CRS. Obie drużyny przystąpią do tego starcia w zupełnie innych nastrojach niż podczas pierwszego meczu w sezonie, a także w zmienionych składach i z nowymi rolami liderów.
Rewanż za pewne zwycięstwo w Gliwicach
W pierwszej rundzie Zastal nie pozostawił rywalom złudzeń. Zielonogórzanie wygrali na wyjeździe 86:62, dominując praktycznie od pierwszych minut. Już po nieco ponad dwóch minutach gry było 10:0 dla gości, a przewaga rosła wraz z kolejnymi kwartami. Zespół Arkadiusza Miłoszewskiego imponował zespołowością, skutecznością rzutową i kontrolą tempa gry.
W tamtym spotkaniu aż sześciu zawodników Zastalu zdobyło dwucyfrową liczbę punktów, a statystyki mówiły same za siebie: 64% skuteczności rzutów za dwa, wygrana walka na tablicach (43:30) i aż 24 asysty. Najwięcej punktów zdobył Krzysztof Sulima (13), a solidne wsparcie dali m.in. Phil Fayne, Patrick Cartier i Andrzej Mazurczak.
Zastal na fali po zwycięstwie w Wałbrzychu
Zielonogórzanie przystąpią do niedzielnego meczu po bardzo cennym zwycięstwie wyjazdowym z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych (89:82). Choć pierwsza połowa należała do gospodarzy, Zastal pokazał charakter i świetną reakcję po przerwie. Kluczowa okazała się trzecia kwarta, w której goście zanotowali serię punktową i przejęli kontrolę nad spotkaniem.
Liderem Zastalu był Chavaughn Lewis (22 punkty), a ważne role odegrali także Conley Garrison (14 pkt) i Patrick Cartier (12 pkt). Zielonogórzanie wygrali m.in. punkty z ławki (47:36), punkty z szybkiego ataku oraz „pomalowane”, co potwierdza rosnącą jakość gry zespołowej.
Po 17 kolejkach Zastal ma bilans 9-8, co daje 10. miejsce w tabeli, tuż obok Wałbrzycha. Walka o miejsca premiowane grą w fazie play-off pozostaje bardzo wyrównana, dlatego każde zwycięstwo – zwłaszcza u siebie – ma ogromne znaczenie.
Nowe otwarcie w Gliwicach
Tauron GTK Gliwice przyjedzie do Zielonej Góry po sensacyjnym zwycięstwie nad Anwilem Włocławek (87:86). Zespół z Gliwic, prowadzony już przez nowego trenera Borisa Balibreę, pokazał charakter, odrabiając straty i rozstrzygając mecz w samej końcówce.
Liderami GTK byli wówczas Kuba Piśla, Jaiden Delaire i Kaelin Jackson, którzy zdobyli po 19 punktów. Skład Gliwiczan od pierwszego meczu z Zastalem przeszedł wyraźne zmiany, a rotacja zespołu wygląda dziś zupełnie inaczej. GTK wciąż zajmuje 15. miejsce w tabeli (bilans 4-13), ale ostatni wynik może być sygnałem, że drużyna zaczyna łapać rytm.
Jedyny taki mecz w lutym
Dla Zastalu niedzielne starcie ma dodatkowy wymiar – to jedyna okazja w lutym, by zobaczyć Zielonogórzan w hali CRS. Zespół będzie chciał nie tylko podtrzymać dobrą passę, ale też potwierdzić lepszą formę od rywali i umocnić się w ligowej stawce.
Zapowiada się mecz, w którym kluczowe będą koncentracja, defensywa i zespołowa gra – dokładnie te elementy, które Zastal prezentował najlepiej w ostatnich tygodniach.
🏀 Zastalowcy.pl – o Zastalu od kibiców – dla kibiców
